~Uwielbiam leżeć na trawie w nocy...
Patrzeć na bezkres milionów gwiazd, stapiać się z otoczeniem, czuć się wolna. Nic w tym dziwnego w końcu to moja natura. Natura samotnego wilka~
Nazywam się Adeline Lupin. Obecnie jestem na 5 roku w Hogwartcie. Należę do Slytherinu. Denerwują mnie ludzie. Wszyscy. Staram się tego nie okazywać, udaje że jest dobrze, a naprawdę tak nie jest. Wolny czas spędzam na błoniach, sama, chodzę tu i ówdzie. W nocy gdy wszyscy zasną siadam przy oknie i patrzę się w niebo. Na gwiazdy, a najbardziej na księżyc. Czuję wtedy niepokój strach. Może dlatego, że jestem pół człowiekiem pół wilkiem. Nikt o tym nie wie.
Jesienne noce są moimi ulubionymi. Stałam sama na wieży astronomicznej gdy nagle coś usłyszałam. Instynktownie odwróciłam się i ujrzałam... Był to on boski piękny chłopak o szarych jak skała oczach. Z daleka biły od niego męskie perfumy. Nazywał się Malfoy, Draco Malfoy.
Podszedł do mnie, zapytał się co tu robię. Serce stanęło mi w gardle.
~ Co robisz Adeline?
~Patrzę na gwiazdy.
~ Mogę popatrzeć z tobą?
~ Jasne.
Stanął obok mnie. Czułam jego perfumy. I tak razem patrzyliśmy w rozgwieżdżone niebo. Kontem oka dostrzegłam smutek na jego twarzy. Mała łezka spłynęła po jego policzkach.
C.D.N
