*Sameku Koroshi *

3 1 0
                                        


Koroshi--Byłem zwyczajnym chlopakiem jak każdy. Ale jednak coś różniło mnie od innych...byłem zamkniety w sobie i nie lubiłem nowości. Oczywiscie nie byłem jedyną osobą z takimi pogladami na świat. Byli również inni. Ale ja nie jestem osobą przyjacielską i nie mam zamiaru sie z nikim kolegować.

Autorka- ekhem!*wskazuje palcem na siebie* a ja !?

Koroshi- nie licząc ciebie ale daj mi opowiadać! 

Autorka- no ja myślę... *zabijczy wzrok i znika w magicznej mgle XD*

Koroshi- no wreszcie...na zym ja to skończyłem...a no tak, nie chciałem sie z nikim kolegować. Rodzenstwa też nie miałem i bylo mi z tym dobrze, miałem wlasne problemy z tatą i nie potrzebowałem nastepnego problemu na głowie. Tata był alkocholikiem i to od niego pierwszy raz wziąłem alkochol w wieku 10 lat. Jestem przyzwyczajony do tego co mam a wlasciwie nie mam. Nie mam mamy. Kiedy miałem 8 lat tata pod wplywem alkocholu pobił mamę ze skutkiem śmiertelnym. Minęło już 6 lat od śmierci mamy. Nie wiem czemu...kochałem ją i byla dla mnie jedynym wsparciem ale kiedy to sie działo patrzyłem obojętnie i nie obchodzilo mnie ze cierpi ze umiera. Byla dla mnie ważna a jednak nie czułem zmiany w swoim zyciu po jej stracie. Z tatą potrafie sobie radzić,  wiem kiedy wyjść z domu i kiedy wracać,  wiem jak go uspokoić i dostać zwolnienie z lekcji ;) tak jestem bad boyem i mam na to wyje*ane. Jak sie dziewczyny zbliżają do mnie to robie krok przed nie i wyciagam telefon z kontaktem podpisanym "Moja Królowa *^*" z zdjeciem jakiejś dziewczyny z internetu XD bo nie lubie kiedy jakaś dziewczyna mnie podrywa a na takie kontakty sie nabierają.  Jedyna ktora mi zainponowała zostawiła mnie z powodu mojego ojca ktory prawie jej nie zabił. Ale potem poznałem małą i dosyć słodką dziewczynę...

Autorka- to ja!!! To ja!!! :D Awwww*^*

Koroshi- tak to ty -,- nie przerywaj. Polubiłem ją odrazu. Teraz jestesmy przyjaciółmi ale jak to sie stalo to okropnie dluga historia którą poznacie pozniej bo pali mi sie na patelni naleśnik!!! Aaaa!!! *wbiega do kuchni, wraca* -,- resuscytacja nie pomogła, zgon nadszedł o godzinie 19:40 (*) 

Autorka- Gdzie odbedzie sie pogrzeb? 

Koroshi- Narazie jest na podłodze a po tem chyba w żołądku mojego wilka. Odrazu mowie tak mam wilka. Oswoilem go jak był szczeniakiem i teraz jest moim pomocnikiem i specem od pogrzebów. A teraz przepraszam ale drugi nalesnik zaraz padnie więc...do nastepnego :3

Autorka- coś chyba sie troszke spalił...

Koroshi- jak to?! Jak wygląda?!

Autorka- jest czarny...i sie dymi...

Koroshi-*biegnie do kuchni *

Autorka- *wzrusza ramionami* to ja...idę :D bay bay do następnego

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Sep 08, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Moje OC ^^Stories to obsess over. Discover now