Zaczynały się wakacje. Piątka młodych osób Kinga, Andrzej, Kamila, Dawid i Kuba wybrała się na wakacje na wioskę. Wynajęli domek. Obok mieli sąsiadów Marcina i Mariana.
Wszyscy razem poszli na wycieczkę po lesie. Marcin i Kuba chcieli zostać na noc pod lasem w namiotach by odpocząć od innych, reszta znajomych pomogli im rozłożyć namioty.
Zaczęło robić się już ciemno, Dawid i Kinga poszli poszukać drzewa na ognisko a Kamila i Andrzej poszli po patyki i jedzenie.Marian zaczął rozpalać ognisko. Znajomi wpadli na pomysł, że każdy po kolei zacznie opowiadać straszne opowieści. Zaczęła Kinga a skończył Andrzej. Było już ciemno. reszta znajomych już zaczęli zbierać się do domków na wioskę.
W nocy Kuba przebiegł przestraszony do reszty znajomych obudził wszystkich i powiedział ze Marcin nie żyje wszyscy ciężko się przestraszyli.
Kamila zaczęła Kubę uspokajać i żeby powiedział jeszcze raz ale spokojnie .
Kuba zaczął opowiadać ze wpadli jacyś obcy i zmutowani ludzie mieli siekierę i meczetę. Marcina zabili a jemu udało się uciec. Reszta znajomych zaniemówili ze strachu po zamykali się od środka i czekali do rana. Rano chcieli wezwać policję ale nikt nie miał zasięgu w telefonie
Kuba zabrał resztę znajomych na miejsce. Marian w tym czasie pojechał samochodem po pomoc do miasta.
Kuba z resztą znajomych doszli do namiotów pod las z namiotów nic nie zostało rozwalili wszystko biegiem wrócili do domu i czekali na Mariana....
********
Sorry za interpunkcję i orto..
Pierwsza książka więc dystans proszę😆
Pozdrawiam
