Rozdział 1

23 1 0
                                        

Znacie to uczucie, kiedy macie piękny sen, który mógłby trwać wiecznie, ale w pewnym momencie dzwoni ci budzik i wszystko poszło się pieprzyć ? Taaa... Mój piękny sen z Josh'em Cuthbert'em został przerwany przez jebany kurwa budzik. Tak strasznie nie chce mi się wstać.

Dzisiaj jest środa, wiec mam na 9:00, a jest już 7:30. Niechętnie zerwałam się z łóżka i poszłam do swojej łazienki wykonać poranną toaletę. Po 20 minutach byłam już gotowa. Dzisiaj mam na sobie niebieskie spodnie z dziurami i szarą obcisłą bluzkę, która została wpuszczona w spodnie. Moje blond włosy zostawiłam rozpuszczone. Na twarz nałożyłam tylko trochę pudru, a rzęsy podkreśliłam tuszem. Pomalowałam delikatnie brwi i byłam gotowa.

Patrzyłam na siebie jeszcze chwile w lustrze, po czym zeszłam na dół zjeść śniadanie. Usmażyłam sobie 2 jajka, do tego pokroiłam pomidora i posmarowałam masłem kromkę ciemnego pełnoziarnistego chleba. Zrobiłam sobie jeszcze herbatę i po chwili zajadałam się pysznym śniadaniem.

- Dzień dobry kochanie - powiedziała moja mama, wchodząc do kuchni.

- Dzień dobry - odpowiedziałam, biorąc łyk herbaty.

- Zack jeszcze śpi? - spytała mama, siadając na przeciwko mnie.

- Zapewne tak.

Zack to mój starszy o rok brat. Chodzi do 3 klasy liceum, ale opuszcza zajęcia kiedy chce, gdyż jest już po wszyskich egzaminach i po prostu może sobie na to pozwolić. Ja jeszcze muszę się pomęczyć tydzień, a ostatnie 2 tygodnie szkoły sobie odpuszczę, bo i tak nic nie robimy, wiec po co chodzić?

Była już 8:30, więc szybko wzięłam się za przygotowanie mojego 2 śniadania do szkoły. Zazwyczaj jest to jabłko i jakaś marchewka, lub jogurt z owocami  czy po prostu kanapka. Dzisiaj wypadło  na jogurt z bananem, nasionami słonecznika, pestkami dyni, płatkami owsianymi i żurawiną. Wzięłam jeszcze wodę i poszłam szybko na górę po plecak.

Założyłam moje białe superstary z czarnymi paskami i wyszłam z domu. Od razu skierowałam się do domu na przeciwko mojego i zapukałam.

- Już ideee! - usłyszałam krzyk Cheryl z domu.

- Hejka - powiedziała zamykając drzwi od swojego domu.

- Hej- odpowiedziałam i dałam jej buziaka w policzek na przywitanie.

Cheryl to moja przyjaciółka, z którą znam się od dziecka. Nasze mamy się też przyjaźnią od dziecka, więc naprawdę jest super. Cheryl chodzi ze mną do klasy. Ma również starszego o rok brata. Mój brat Zack przyjaźni się z jej bratem Willem. Są jak bracia, a ja z Cheryl jesteśmy jak siostry. Kiedyś myślałam z Cheryl , że nasi rodzice się jakoś zmówili, żeby zajść w ciąże w podobnym czasie, ale okazało się, że to czysty przypadek. Cheryl nie ma dobrego kontaktu z moim bratem, a ja z jej. Oni są jacyś tajemniczy i nikomu nie chcą mowić co robią lub gdzie idą. Mają tam swoją paczkę, której zawsze się trzymają. Zack i Will też chodzą do tej samej klasy. Och i zapomniałam dodać, że to oni są elitą naszej szkoły. Will jest kapitanem drużyny piłkarskiej, do której należy też Zack. Ja z Cheryl też jesteśmy znane, gdyż jesteśmy cheerlederkami, a ja jestem kapitanem, ale ja nie chce być popularna czy coś. Nigdy nie dążyłam do tego, ale jak ma się takiego brata i jest się kapitanem drużyny cheerlederek to tak jakoś samo wychodzi.

- Wyglądasz dzisiaj tak..... inaczej. Dla kogo się tak wystroiłaś co? - spytałam obczajając ją wzrokiem od góry do dołu.

Chce tylko CiebieWhere stories live. Discover now