Prolog

45 4 1
                                        

   Patrzyłam, kiedy ostatnio odkładałeś broń. Nie dostrzegłeś mojego wzroku. Schowałam się za szafą i obserwowałam cię. Widziałam gdzie schowałeś kluczyk. Moje palce zaciskają się na zimnej rękojeści. Bose stopy bez najmniejszego szelestu stąpają po podłodze. Broń jest ciężka, ale potrafię się nią posługiwać. Patrzyłam, kiedy ty to robiłeś. Z pokoju dochodzą krzyki matki. Znowu się upiłeś. Ale to już ostatni raz. Otwieram ostrożnie drzwi. Mama leży skulona na podłodze. Twarz ma całą posiniaczoną. Drżącymi dłońmi unoszę pistolet w górę. Odwracasz się. Za wolno. Zanim zdążę się wycofać naciskam spust. Kiedy rozlega się dźwięk wystrzału jesteś zaskoczony. Matka krzyczy...

***

   Zabiłam mojego ojca kiedy miałam osiem lat. Nie wie o tym nikt oprócz mnie i mojej mamy. Udawało mi się o tym zapominać. Aż do teraz... 

Przepraszam...Where stories live. Discover now