1

339 23 21
                                        

Oczami Kaia.
Lloyd już dwa a może trzy miesiąc leży w szpitalu przez moją głupotę. Nigdy sobie tego nie wybacze. Gdybym przewidział że ostrze może przeniknąć przez Morro i trafić w Lloyda to by nic się nie stało. To tylko moja wina.
-Przepraszam Lloyd! Proszą nie zostawiaj mnie samego! Potrzebuje cię!-powiedziałem przez łzy.
Przez prę minuty patrzyłem na blondyna. Był podłączony do wielu masz które pracują przez cały czas by jego serce nie przestało bić.
-Przepraszamy ale pan musi wyjść z sali za prę minut będzie operacja.-powiedział lekarz.
-A nie mógłbym zostać. To dla mnie bardzo ważne.-byłem uparty jak osioł.
-Przykro mi ale mam takie procedury.-powiedział stanowczym tonem lekarz.
Wstałem z krzesła obok łóżka Lloyda i się odaliłem w stronę dźwi.
Usiadłem na krześle obok sali szpitalnej.
-Ile zamierzasz być w szpitalu?-spytał mnie Seliel.
-Aż Lloyd się nie obudzi!-rzekłem.
-A co jeśli się nie obudzi?- powiedział cicho Jay.
Zapadła krępująca cisza.
-Przed wszystkimi nie można tracić wiary.-powiedział Cole.
Wstałem z krzesła.
-Gdzie idziesz?-spytała Skylar.
-Muszę iść coś zprawdzić...-powiedziałem cicho.
Po kilku minutach znalazłem się w sali.
-Dzień dobry chciałbym zrobić badanie krwi żeby sprawdź czy jestem pokrwniony  Lloyd Garmadonem.
Muszę się dowiedzieć czy Lloyd mówił prawdę o tym że jesteśmy Braćmi. Po prostu muszę.
-Dobrze, proszę usiąść.-powiedziała lekarka.
Jak powiedziała tak zrobiłem. Wyjełem z torby igłę i wbiła mi w rękę. Później zakreliła ranę plastrem.
-Wyniki przyjdo za prę minut.-ojzanajmiła.
Całkiem szybko. Przez cały czas czekania ręce mi się trzęsły Mam w głowie myśli o tym co będzie pokazane na białym arkuszu papieru  Przecież on mi pokaże czy Lloyd  miał rację że jesteśmy braćmi czy jednak nie jesteśmy już żaden sposób  nie jesteśmy do siebie z spokrewnieni chociaż to nie zmieni za dużo W naszych relacjach. Po kilku minutach z pomieszczenia wyszła kobieta trzymająca w rynku w biały arkusz papieru podeszła do mnie i go podała.
-Proszę o to wynik.
-Dziękuję.- Powiedziałem prawie szeptem. Pomysłowa kobieta odeszła ode mnie patrzyłem na Biała kopertę.
-Okej Kai czas poznać prawdę.
__________________________________
Jak myślicie czy Lloyd mówił prawdę o tym że są braćmi czy jednak kłamał ale po co? Tego się dowiecie czytając dalej :).

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jul 21, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Nijago:Za dźwiękiem serca.Where stories live. Discover now