-Ojcze - odezwał się postawny blondyn , znany też jako gromowładny Thor
-Moja decyzja jest niepodważalna , tak już było wpisane na kartach historii .... ten syn który pierwszy znajdzie sobie żonę , zostanie królem - powiedział starszy mężczyzna siedzący na tronie
-Ale...jak to żonę - rzekł lekko wystraszony Thor
-Dobrze wiesz że nie musisz się spieszyć . Loki na pewno nie pomyśli o tym aby się kiedyś zakochać . Znam go ... mimo iż jest moim synem , wyczuwam w nim mroczną skazę . Większe szanse na objęcie tronu masz ty - żaden z nich nie zdawał sobie sprawę że ich rozmowę ktoś podsłuchuje ..... tą osobą był czarnowłosy mężczyzna o zielonych oczach .... Loki , bóg kłamstw.
-Rozumiem - rzekł blondyn
-Nie musisz się spieszyć , pamiętaj aby nie robić niczego na siłę . Miłość wymuszona nigdy nie przyniesie nic dobrego - bóstwo mądrości wstało z tronu i podeszło do swojego syna kładąc na jego ramieniu swoją dłoń -Mój czas się po woli kończy synu - dodał szeptem
Loki uśmiechnął się pod nosem i od razu opuścił pomieszczenie * A więc tak to Odyn zaplanował , Thor ma stać się królem natomiast ja jego popychadłem . Nie w tym życiu ojcze * . Myśli boga robiły się coraz bardziej mroczne . Wiadomość o planach Thor'a i Odyn'a wyprowadziły go z równowagi . Lecz nie mógł dać się ponieść emocją , dziś dzień zemsty na Midgardzie . Dzięki podbiciu Midgard'u zdobędzie upragnioną władze ..... lecz czy tego chce naprawdę ?
YOU ARE READING
Narzeczona na niby || Avengers
Fanfiction" Ten kto jako pierwszy znajdzie żonę PIERWSZY ZOSTANIE KRÓLEM "
