-Aron
- Słucham księżniczko?
-Spotkamy się dziś?
- Tak
- o 14 w parku czekam
dziewczyna pobiegła w stronę domu...wiedziała jednak..,że tego chce...wybiła 14..para spotkała się..
-MA..
Dziewczyna położyła palec na usta chłopaka
-nie chce kwiatów..kochanie...ja..wiem czego chce...i wiedz , że cię kocham..ale nie umiem..jesteśmy razem...długo..ale ja nie wiem co robię..
dziewczyna zaczęła dławić się łzami..
-O czym ty do mnie mówisz..
-ZOBACZYSZ...
dziewczyna pocałowała chłopaka i pożegnała go..następnego dnia w szkole każdego przeprosiła KAŻDEGO...przeprosiła też rodzinę...poszła na cmentarz...do bliskiej rodziny..się pożegnać...wróciła do domu wzięła line... napisała pożegnalny list do mamy..zrobiła dwie kreski na ręce..wzięła tabletki popiła alkocholem...i powiesiła się..zostawiając list z paroma słowami..
" mamo...tato..to świat..a to ja...i proste...ten świat to nie moje miejsce...kocham was...Arona...Camille..I Sarę..ale to koniec..mamo nie nawidziłaś mnie...a ja cie kochałam..raniłaś..a ja komplementowałam...tatusiu...byłeś wsparciem..kocham was i żegnam..."
Rodzice wrócili do domu...znaleźli list pobiegli do pokoju córki...zastali nie żywą Olivię..alkochol..lekki...żyletki...rodzice płakali...przekazali to Aronowi i Sarze..cierpieli bolało..a najbardziej cierpiał Aron..z tęsknoty..przyszedł..na jej grób...przywitał ją...przyniósł róże..
-słońce...nie umiem bez ciebie żyć..
wziął lekki...wypił sporo alkocholu... zasnął przy jej grobie...i zmarł...jego matka myślała , że są szanse ratunku...rodzice znaleźli jednak jedynie list z jego marzeniem...tak..nie marzeniami..lecz marzeniem..
"POCHOWAJCIE MNIE KOŁO OLIVII..MEGO SKARBA..KOŁO KRÓLEWNY I PIĘKNOŚCI ŚWIATA..KOCHAM WAS ARON.."
spełniło się jego marzenie...pochowali go obok ukochanej...a oni dla wszystkich zostali dobrym wspomnieniem..
KONIEC
YOU ARE READING
zraniona
Short Storyopowieść opowiada o pewnej 16 letniej Olivii mieszkającej w małym miasteczku. Dziewczyna ma spore problemy i popada w depresję. Oparcie ma w swojej przyjaciółce Sarze . Jednak mimo to dziewczyna dalej nie daje rady..
