Cześć, jestem Bella. Jestem raczej przeciętną dziewczyną, nie wyróżniam się z tłumu. Mam długie do pasa ciemne, prawie czarne, proste włosy, moje oczy mają jakiś dziwny kolor. Nie da się go jakoś konkretnie określić. Jedni mówią, że są one piwne, inni, że zielone. Osobiście uważam, że są one zielone. Jedno jest pewne, praktycznie każdy mówi mi, że mam piękne oczy, takie duże. Ponoć można z nich wiele wyczytać, mój nastrój, zaciekawienie, to czy mi się ktoś lub coś podoba. Ale ja nie wiem czy to prawda. Uważam, że mam oczy takie jak wszyscy. Moja karnacja jest jasna przez co często się mnie ludzie pytają czy dobrze się czuję bo jestem blada. Moja cera... nie mogę na nią narzekać ponieważ nie jest ona najgorsza. Czasem mi się pojawi coś na twarzy ale nie jest to częste. Ludzie mówią, że powinnam zostać modelką, ale nie wiem skąd im się wziął ten pomysł. Jestem na to o wiele za niska, mam nie całe 160cm. Nie jestem też taka chuda jak modelki. Nie mogę narzekać na moją wagę albo zawartość tłuszczu w ciele ponieważ praktycznie go nie mam, ale wyglądam jak przeciętna dziewczyna w moi wieku, czyli mająca siedemnaście lat. Z moją psychiką jest gorzej, przez to, że moi rodzice są bogaci poznaję wielu fałszywych ludzi, często nie daję sobie rady z takimi sytuacjami.
przejdźmy do rzeczy. To już w tym tygodniu wyjeżdżam do Hiszpanii, bardzo się cieszę z tego powodu ponieważ lubię poznawać nową kulturę, nowych ludzi a przede wszystkim poznawać historie różnych miejsc. Najbardziej ciekawi mnie rodzina do której jadę. Wiem tylko tyle, że będę mieszkać przez ten czas z dziewczyną w moim wieku o imieniu Esther, z jej mamą, ojczymem i młodszym braciszkiem. Przeraża mnie fakt, że przez cały czas będę zmuszona rozmawiać po angielsku co mi nie zawsze wychodzi ale myślę, że dam sobie radę. Ze mną jedzie na tą wymianę kilka osób z mojej szkoły, w tym moje trzy przyjaciółki oraz trzech kolegów. Jedzie też moja nauczycielka od angielskiego ale chyba nie będzie aż tak źle z nią na wyjeździe no nie? Najwyżej każe mi pisać jakieś bezsensowne kartkówki jak zawsze, nie ważne.
Właśnie kończę moje pakowanie na wyjazd, spakowałam chyba połowę mojej szafy ale nie jestem pewna czy mi tyle rzeczy wystarczy. Najwyżej będę częstym gościem w galerii handlowej. Zabieram ze sobą moją kartę bez limitu pieniężnego. Uprzedzając wszelkie pytania, tak moi rodzice są bardzo bogaci. Nie oszczędzają na niczym. Po prostu nie musimy martwić się o ilość pieniędzy na koncie ponieważ jest ich na prawdę bardzo, bardzo dużo. Nigdy mi na nic nie brakowało, chciałam coś, dostawałam to. Dużo osób mówi, że jestem bardzo rozpieszczona, ale stwierdzają to dopiero po tym jak się dowiedzą, kim są moi rodzice. Są oni bardzo znani w mojej okolicy, obydwoje mają swoje firmy które bardzo dobrze prosperują.
Nie zachowuję się jak duża część moich znajomych których rodzice również mają dosyć duża ilość pieniędzy. Oni pokazują wszystkim, że niby są lepsi ponieważ ich rodzice coś osiągnęli. Osobiście nienawidzę takiego zachowania. Moje najlepsze przyjaciółki przez długi czas nie wiedziały, że moi rodzice to milionerzy i właśnie dlatego uważam je za te prawdziwe.
Co by tu jeszcze powiedzieć o sobie... Hmmm, kocham zwierzęta. Posiadam dwa duże psy, kota oraz dwa konie. Jeżdżę konno od kąt skończyłam cztery lata. Karierę sportową zaczęłam w wieku siedmiu lat. Nie były to może jakieś wielkie zawody ale też nie te mało prestiżowe. Rodzice wynajmują dla mnie najlepszego w Polsce trenera ponieważ uważają, że jeżeli to jest moja pasja nie będą na niej oszczędzać.
Mam też brata. Jest starszy ode mnie o dziewięć lat. Jest naprawdę przystojnym brunetem o ciemnych oczach. W następnym roku się żeni ze swoją teraz narzeczoną. Jest z nią ponad pięć lat więc to najwyższy czas. Kocham go, często się kłócimy ale to nie jest nic poważnego. Jednak gdy jednemu coś złego się dzieje druga osoba staje w jego obronie. Zawszę możemy na siebie liczyć w każdej sytuacji.
Mój dom jest duży, według mnie nie można nazwać go willą ale moje przyjaciółki upierają się, że nią jest. Ma dwa piętra i parter. Dookoła znajduje się ogromne podwórko, w sumie ma chyba z hektar. Można na nim spotkać stajnie, dwa stawiki, kilka garaży, dwie altanki gdzie można organizować jakieś ogniska albo inne spotkania. Mamy również duży basen a przy nim dwie zjeżdżalnie wodne. Kilka drzew blisko basenu zapewnia cień w lato.
To chyba wszystko co miałam do opowiedzenia, teraz idę się pouczyć na matematykę której nie rozumiem a muszę z wyprzedzeniem zdać dwa działy przez mój wyjazd.
KAMU SEDANG MEMBACA
Wymiana
Fiksi RemajaBella wyjeżdża do Hiszpanii na wymianę międzynarodową ze swojej szkoły, będzie przez miesiąc mieszkać u ludzi których jeszcze nie zna. Przeżyje tam wiele przygód. Czy rozstanie będzie dla niej ciężkie czy raczej będzie się cieszyć z powrotu. Tego d...
