Kocham to uczucie, gdy adrenalina skacze, ten wiatr we włosach,zimny powiew zimnej morskiej bryzy podrażniający moje nozdrza.Mimo mojego młodego wieku (bo mam tylko 17 lat ) kocham pędzić po S8 moją czerwoną perełką. Wszystko w moim życiu było idealne no prawie wszystko oprócz tego, że wszystkie mnie laski chciały. Szczerzę? One po mnie spływały jak po kaczce i dla mnie liczyła się tylko moja kochana Sky, dbałem o nią jak o jajko, była moim oczkiem w głowie.
***
Dziś nocował u mnie Gag gdyż tylko on mnie rozumiał i miał tą samą pasje. Kochał swoją rudą Caymen tak ja ja moją Sky. niestety mój starszy brat Xander, który jest prawnikiem i kontynuje rodzinny biznes. Rodzinka jest zbyt zajęta by się przejmować mną oczywiście martwią się i nie raz słyszałem, że nie długo będę jeździć po niebieskich autostradach.No ale do rzeczy spał u mnie bo czekałem na kuriera z moją nową ramoneskę. -Która godzina? -pyta Gag. -Dopiero 6.15- byłem załamany kurier miał być o 10. -A kurier o, której ma być? 10? kiwłem potakująco głową, a ten pacnoł się placami na łóżko i zasnął. Ja nie miałem takiego zamiaru wyjrzałem za okno. A tam ...Co to? Łooo tam idzie zajebista mała lalunia miała malinową sukienkę a w jej blond długich rozpuszczonych włosach była wpleciona różowa róża. Próbowałem obudzić mojego kompana ale on tylko wypiął dupę i odwrócił się na drugi bok. Zarzuciłem więc na siebie jedną z moich ramonesek i poleciałem za ślicznotką. -Hejka mała- zawołałem -Spadaj kasanowo- fochnęła do mnie. -Jestem Cool a nie kasanowo . -Rose. - Rose? Pasuje Ci do stylu. -Raczej na odwrót - No tak damy mają zawsze rację -zachichotała - Co tu robisz?-spytała -Mieszkam. Idziesz nad Ocean? -Spoko
