Rozdział 1

462 21 6
                                        

Wszędzie dookoła las, las i tylko las. A ja cały czas biegnę przed siebie. Uciekam. Już nie wiem ile, przed kim, ale wiem że muszę biec. Nie mogę zawieźć moich rodziców. Umarli kiedy miałam 9 lat. A ostatnie co powiedzieli to było ...

Retrospekcja:

Leżę sobie w moim łóżeczku i liczę barany bo nie mogę zasnąć. W pewnej chwili słyszę gdzieś koło domu wycie wilka ale nie jednego ale co najmniej ośmiu. Moi rodzice wpadli do mojego pokoju, tata barykaduje drzwi a mama bierze mnie na ręce. Coś albo ktoś wpadł mojego domu i dobija się do drzwi od pokoju. Rodzice mnie przytulają i zawieszaj mi na szyji naszyjnik z ryczącą pumą. Otwierają moją szafę a na jej końcu znajduje się dziura z klapa do której mnie wkładają. Przed jej zamkięciem mówią mi jeszcze:
Pamiętaj zawsze cię będziemy kochać nie zapomnij o tym nigdy. Następnie zamknęli klapę i drzwiczki od szafy, i w tym momęcie zawiasy od drzwi puściły. Szybko otworzyłam klapkę i uchyliłam drzwi od szafy. Zobaczyłam rozerwanie ciała moich rodziców. I 3 wilki które się rozglądały. Uciekłam wtedy do dziury i dalej schodami w dół aż do wyjścia w domku w środku lasu. I od tamtej pory mieszkam w tym domku.

Koniec retrospekji.

I 8 lat od tego wydarzenia ciągle uciekam. Lecz teraz nie będzie już tak łatwo.

Dzień dobry.
Z tej strony autorka. Mam nadzieję że komuś spodoba się to opowiadanie. To jest drugie podejście do pisania mojego pierwszego opowiadania więc nie umiem jeszcze ,,fajnie" pisać więc proszę o wyrozumiałość. Liczę na jakieś komentarze.
Do następnego rozdziału. Pa pa pa :-)

Wieczna UciekinierkaStories to obsess over. Discover now