Początki... Przyjazd...

19 2 3
                                        

Właśnie przyjechałam na jakieś zadupie zwane "Riverdale". Moja matka miała jakieś problemy i zmusiła mnie do przyjazdu tutaj.

Właściwie nie jest ona moja matka bo moja zostawiła mnie pod jej opieke gdy miałam zaledwie 2 lata. Ojca nigdy nie poznałam ani nawet nie widziałam.

Helen sie zlitowała i mną zajeła. Próbuje mi stworztyć dom jakiego nigdy nie miałam. Nie ukrywam, że jeżeli chodzi o pieniądze to nam ich nie brakuje.

Ale pieniądze nie załawią wszystkiego.Z czasem widze, że brak we mnie jakiej kolwiek miłości. A gdyby ktoś pytał to NIE nigdy nie chciałabym

poznać moich rodziców. Nie lubie gdy ktoś sie nademną lituje. Nie potrzebuje łaski, sama sobie radze świetnie. U mnie w domu mimo starania sie mojej matki

nigdy itak nie było takiej prawdziwej miłości, ona jest zbyt zajeta interesami. Szczeże mówiąc nie tesknie za tym. Wkońcu jak można tęsknić za czymś czego nigdy sie nie miało.

- zawioze cie zaraz do szkoły. przygotuj sie.

- okej

Poszłam sie ubrać i spakować jakieś nawet potrzebne rzeczy. Jak mi sie nie chce tam iść. nie mogłabym uczyć sie w domu? Wkońcu stać nas na to, wiec nie widze problemu.

Schodząc na doł zauważyłam dziwne zachowanie mojej matki. Gadała z kimś przez telefon ale wyglądało na to, że nie chciała bym usłyszała jej rozmowe z tajemniczą osobą.

co ona przedmną ukrywa?!

- Jeżeli chcesz zeby sie nie dowiedziała to wiesz co masz zrobić...- powiedziała zdenerwowana do telefonu

- hej idziemy? z kim rozmawiasz??- zapytałam udając, ze nic nie usłyszałam.Ta zauwazając moją obecność w pomieszczeniu powiedziała do telefonu "potem oddzwonie" po czym odrazu sie

rozłączyła. - Z koleżanką, wiesz stara znajość, wiec trzeba by bylo sie spotkac. ale to nie ważne. No już chodźmy bo sie spoźnisz. - powiedziała zestresowana i odrazu ruszyła w strone auta.

Ja tylko sie uśmiechnełam niepewnie i poszłam za nią.

Weszłam do auta w którym już siedziała zmartwiona matka. Cała podróż mineła w ciszy. Wreszcie dojechałyśmy pod szkołe. Oby dwie wyszłyśmy z auta i ruszyłyśmy w strone wejścia.

Wszyscy patrzyli jakby zobaczyli conajmniej Justina Bibera. Wszyscy wyglądają tu tak... jakby to... tak zwyczajnie. Weszyłyśmy do gabinetu dyrektora. On tłumaczył mojej opiekunce

Wszystko co było jej potrzebne do wiedzy o tej szkole. Opowiadał o jakims zabójstwie które dotkneło ucznia tej szkoły. O ile dobrze pamiętam

miał na ile Jason Blossom czy jakoś tak. Super przynajmniej nie będzie nudno...

Ja już wyszłam z gabinetu lecz moja matka została tam na jeszcze pare minut. Przed gabinetem czekał na mnie niczego sobie chłopak.

podszedł do mnie z uśmiechem i sie przywitał.

- Cześć jestem Archi Andrews. Mam cie oprowadzić po szkole i zapoznać z tutejszymi ludzmi.- powiedział rudy chłopak.

- a ty jak masz na imie?-zapytał

- Jellybean Cooper- powiedziałam z połuśmiechem.- Ale prosze nie uzyłaj tego nazwiska przy mnie. Nienawidze go.- powiedziałam lekko zirytowana

- jasne a coś sie stało?- zapytał z uśmiechem lecz czuć od niego zdziwnienie.

- jak miałam 2 lata moja matka mnie zostawiła i sobie wyjechała. Zostawiła mnie pod opieke obcej kobiecie która dzisiaj nazywam mamą.

Ojciec nawet nigdy nie próbował mnie szukać. Być może nie chciał. Ale koniec gadania o tym leci to w niepamiec. Zapomninij co ci opowiedziałam prosze..- sama nie

nie wierze, że komuś to powiedziłam. JELLYBEAN CO Z TOBĄ?!

- tak mi przykro, przepraszam nie powinienem..- odpowiedział w smutnkiem lecz tez zaskoczeniem.

- nie masz za co nic sie nie stało. Dobra koniec tematu pokaż mi tą szkołe - powiedziałam chcąc jak najszybciej zmienic temat.


- jasne tak wiec tu jak widzisz jest sala biologiczna i nasza klasa ma tu własnie lekcje jak skończymy zwiedzać szkołe to tu przyjdziemy- powiedział......







                  Nowe opo jak widzicie. Nie wiem czy się przyjmie ale mi się to 

podoba i fajnie mi się to pisze. Za orto bardzo przepraszam tak odrazu mówię. 

Tu w przeciwieństwie do poprzednich części będą ukazywać się częściej.

Has llegado al final de las partes publicadas.

⏰ Última actualización: Mar 27, 2018 ⏰

¡Añade esta historia a tu biblioteca para recibir notificaciones sobre nuevas partes!

Riverdale... PóżniejHistorias para obsesionarse. Descúbrelo ahora