-Ten ktoś wygląda mi znajomo. -powiedziałam do zamyślonej Amy. Cały czas miałam wrażenie że ktoś nas śledzi, każdy nasz ruch. Po nocach Śniły mi się te twarze, te których nie zapomnę do końca życia.
-Oj Rose, przecież wiesz co mówił psychiatra, to normalne. -Z czasem przejdzie. -mruknęła.
Nagle usłyszałyśmy dzwoneczek, który oznaczał, że ktoś właśnie wszedł do kawiarni. Był to ten sam chłopak który śledził mnie od miesiąca. Od czasu, gdy wróciliśmy z wakacji jesteśmy pełnoletnie. Przetarłam oczy ze zdziwienia. To nie mógł być on! Ale tej zawsze idealnej fryzury i gniewu w oczach, nigdy się nie zapomina...
-Halo ziemia do Rosie!- Amy szturchnęła mnie łokciem w ramie. -Potrzebujesz leków? -Gapisz się na niego od pięciu minut.- skrzyżowała ręce na piersi.
-On mnie obserwuje! -Od miesiąca śni mi się jego twarz, a na ulicy ciągle się spotykamy. -zmarszczyła brwi.
Zerknęła na chłopaka siedzącego w rogu i co chwila dyskretnie posyłającego nam spojrzenia i zamarła.
-J-ja go skądś kojaże.- szepnęła przestraszona. -Widziałąm go kiedyś w sekretariacie, jak skłądał papiery o przyjęcie do naszej szkoły.- wyszeptała do mojego ucha. C-co?
-I nic mi nie powiedziałaś?- poruszyłam się na krześle. Nagle do chłopaka zadzwonił telefon. Odebrał.
-Asthon, kurwa! -Z jakiej racji mi przeszkadzasz, zajęty jestem!- krzyknął brązowooki. Zajęty obserwowaniem nas..
-On będzie z nami chodził do szkoły?- Amy przełknęła ślinę.
-Chyba. -mruknęła niezadowolona. Umieram. A co jeśli to...? Nie Rose, spokój. Złapali ich i siedzą w więzieniu od dwóch miesięcy.
-Choć, bo spóźnimy się na chemię.- mruknęłam. -Riches nie lubi spóźnialstwa.- westchnęłam.
$$$
Z wyczekiwaniem czekałam na dzwonek, który miał mnie uratować od jedynki z chemii. Ta jędza wywołała mnie do przykładu na tablicy na ocenę, za to że cała lekcje przeglądałam z Amy. Sorry, ale chemia to nudy.
-No panienko Adams, ktoś tu się nie nauczył. -westchnęła. -Dostajesz jedynkę! -Ledwo zaczął się rok szkolny, a ty zdobyłaś już pierwszą jedynkę! -Jutro odpytam Cię z tematu, lepiej się przygotuj.- mruknęła i wpisała i pałę.
Nagle jęki Riches przerwał huk, z jakim otworzyły się drzwi. Stal w nich koleś z mojej porannej wizyty w kawiarni. Brunet z pięknymi piwnymi oczami. Grzywka żyła własnym życiem, a groźne spojrzenie zabijało na kilometr.
-Kto ty jesteś nowym uczniem? -Manu Rios, prawda?- zapytała wkurwiona jędza. Chłopak milczał.
-Yhy. -Dzięki za przedstawienie, Elvira.-mruknął i zajął ostatnią ławkę, zaraz za mną i Amy. Popatrzył na nas zdziwiony, na co zamarłyśmy.
-To będzie ciekawa maturalna- pomyślałam i wiedziałam, że będą z nim kłopoty.
Siemka! Witam Was po ok. 2 tygodniowej przerwie od pisania w 2 cz. 'Zamiana Ról'. Miałam ją napisać w kwietniu, po egzaminach, ale co tam? Mam pomysł, którym jestem meega podjarana! Oj, będzie się działo :D
*Obsada będzie dodawana na bieżąco (tylko głowni)
** W rolę Pani Elviry Riches wcieliła się Madonna :)
***A w rolę bad boy'a i obserwatora dziewczyn wcielił się z kolei Manu Rios ♥♥♥
YOU ARE READING
*Secrets from the past*| zakończone
Teen Fiction-2 część Zamiany Ról*- Dalsze losy dwóch głównych bohaterek- Rosalie Adams i Amy Collins. Jak potoczą się ich losy, gdy oprawcy Rosalie będą chcieli się na niej zemścić? Jaki w tym udział będzie miał tajemniczy chłopak? Czy chłopacy dorwą przyjaciół...
