W czasie wojen o Archipelag Solec toczonych między królem Faridem z Markgreen a przywódcą z Menlijaku rycerze króla byli o krok od klęski, gdy uratowały ich wojska terytek- kobiet wojowiczek. Król Farid zakochał się w jednej z nich o imieniu Latifa. Ona odzwajemniła jego uczucie i kilka miesięcy później opuściła Las Terytek, by zamieszkać w królewskim zamku. Małżeństwo z terytką było wielką rzadkością, więc również i to wywołało sensację. Po pewnym czasie po kraju rozeszła się wiadomość, że królowa Latifa spodziewa się dziecka. Na zamku trwały radosne przygotowania...
Latifa przymknęła oczy. Czuła się coraz gorzej. Najchętniej leżałaby całymi dniami w łóżku z książką i ciepłą herbatą. Dzisiaj wyjątkowo miała ochotę by wyjść na balkon. Siedziała i napawała się ostatnimi promieniami słońca. Powoli nadchodziła chłodna jesień. Jakiś zbłąkany liść, przywiany tutaj przez wiatr, szeleścił na kamiennej posadzce balkonu. Cisza i spokój. Na początku nie mogła się przyzwyczaić. W Lesie cały cza słychac było rozmowy, śpiew ptaków, szcęk broni. Tutaj, w grubych murach zamku, każdy dźwięk brzmiał sztywno i głucho. Z czsem przyzwyczaiła się, nawet polubiła to miejce. To tutaj spędziła najszczęśliwsze miesiące swojego życia z osobą, którą najbardziej kochała. Bylo dużo przeciwności, ale wiedziała, że gdyby musiała jeszcze raz odpowiedzieć na pytanie Farida znowu powiedziałaby "tak". Latifa zaśmiał się przypominając sobie ironiczne uwagi swojej przyjaciólki w dniu ślubu. Dalila była zawsze pesymistką, a poza tym nie chciała rozstac się z Latifą. Nawet teraz wszystkie jej listy były przepełnione goryczą. Nie robiła tego na złość, dlatego, że nie rozumiała uczuć przyjaciółki. Po prostu bardzo tęskniła za Latifą, a tęsknotę te próbowała ukryc pod oschłymi słowami. Nie widziały się już dosyć długo. Ostatnio Dalila była na zamku w pierwszym miesiący ciąży przyjaciółki. Teraz Latifa wiedziała, że tylko niecały tydzień dzieli ją od porodu. Myślała już trochę o imieniu dla dziecka. Razem z Faridem przeglądali w zamkowej bibliotece księgi z imionami. Dla dziewczynki planowała imię Tessa, po bohaterskiej terytce, lub Tatiana. Gdyby natomiast urodziła chłopca nazwałaby go Erling. Terytki, które wychodziły za mąż najczęściej miały córki. Jednak zdarzali się synowie terytek, oczywiście bez teryckiego znamienia. zagadką, na którą od wieków próbowano odpowiedzieć była płeć dziecka terytki. Najprawdopodobniej wszystko działało według tajemniczego prawa ustanowionego przez bogów. Terytki można było nawet nazwać pół-boginiami. Nie były kolejną zwykłą rasą na świecie. Małe wojowniczki spadały z nieba jako deszcz meteorytów, a drogami spadających skał kierują bogowie. W głębi matczynego serca Latifa chciała mieć córkę, która będzie terytką pół-krwi. Pozna to uczucie, gdy pędzi się na koniu przez bitewny tłum, gdy trzyma się w pewnej dłoni miecz, gdy zakłada się strzałę na cięciwę. Poczuje moc i magię, które zawsze były obecne w wojowniczkach. Marzyłą by tego doczekać, jednak nie chciała dziecku narzucać swojej woli. Wiedziała, że jeśli urodzi syna również będzie go bardzo kochać. Jeśli jej córka nie zechciałaby szkolić się w Lesie uszanowałaby to. Jednak nikt nie mógł jej zabronić mieć jednego, nawet mniej realnego marzenia.
-Lati, kochanie, nie zimno ci?
Odwróciła głowę. Farid stał przed nią. Patrzył trochę nerwowo na wszystkie strony i terytka zrozumiała, że coś jest nie tak. Na razie postanowiła nie zadawać pytań. Miała nadzieję, że mąż powie jej o co chodzi.
-Rzeczywiście zrobiło się chłodno. Trochę się zamyśliłam i nawet tego nie czułam. No cóż, w końcu to jesień. Już jesień.
-Taak- potwiedził Farid w zamyśleniu. Widać było, że zaprząta sobie głowę jakąś ważną sprawą.
-Słuchaj, Latifo- powiedział, gdy przeszli do komnaty.- Muszę wyjechać, nie na długo i nie bardzo daleko, tylko do granicy z Darkkazalem. Dzisiaj dostałem informację, że dzieje się tam coś niedobrego. Chcę tam być i przekonać się o co naprawdę chodzi.Gdyby to było nieważne, a nawet tylko trochę ważne nie pojechałbym. Wiem, że mogę nie zdążyć na...
YOU ARE READING
Czasy mroku. Powiew błękitu
ActionTatiana Latifa Stella Eleonora II, terytka pół-krwi, siedemnastoletnia następczyni tronu Markgreen po latach wraca ocalić ojczyznę z rąk okupującego ją Czarnego Zwiadowcy. Tajemnicze wojowniczki, zło budzące się w złowrogim kraju a nad tym wszystkim...
