10 lat temu...
- Ethan? Chodź szybciutko już musimy wyjeżdżać.
- Mamo, nie mogę znaleźć mojej latarki z dinozaurem.
- Kochanie już ją spakowałam. Szybko do samochodu!
10 lat później...
- Boje się, że nic już nie pomoże. Chciałabym móc go zabrać, ale nie mogę.
- Panie Callins jeszcze nie mamy ostatecznej odpowiedzi. Proszę być dobrej myśli.
Tak, wtedy już wiedziałem, że resztę wakacji spędzę w Domu Dziecka. Jedyne radosne wspomnienia z dzieciństwa jakie pamiętam jeszcze bardziej mnie dołowały. Te świeże... Nóż, krew, krzyk. Nic więcej. Tak bardzo chciałabym cofnąć czas. Zmienić coś co stało się w przeszłości. Mieć na to jakikolwiek wpływ. W mojej głowie jedynie pustka, smutek i błaganie o pomoc. Czy jestem na tym świecie potrzebny? Jedyne bliskie mi osoby odeszły, dobrowolnie lub pod przymusem.
- Panie Smith? Jest możliwość adoptowania chłopaka?
- Myślę, że prędzej skończy 18 lat, niż znajdzie się u Pana w domu.
Wszystko widziane jak przez mgłę...
