W takim razie chyba pomyliłeś kierunki

41 0 0
                                        

​Rozdział 1

​ Ta cała szkoła to jakieś jedno wielkie gówno. Znów przekraczam próg mojego prywatnego piekła. Wszyscy wysyłają w moim kierunku potulne uśmieszki, niektórzy mówią mi cześć" z tą fałszywą nutą radości. Obrzydlistwo. Tak kochani to liceum! Tutaj nikt nie jest prawdziwy a ostatni kontakt z czymś naturalnym miała ta szkoła na początku budowy czyli w jakimś 84 o ile się nie mylę. Oczywiście ja też nie jestem prawdziwa bo system szkolnictwa przemielił mnie na tyle że robię to samo co moi rówieśnicy. No bo halo! Cieszmy się jest nowy wspaniały dzień! Sensacja na dziś? Wlewanie sobie do oka sosu sojowego przez Tomiego Harpera na przerwie obiadowej. Nie mogę się doczekać.


Dobra skoro już powiedziałam tutaj co nieco mojego zdania to może teraz coś o mnie. Teoretycznie jestem brunetką ale blond nie dawno mi zszedł więc jakie to ma znaczenie? Cóż mam wielie błękitne oczy, mały nosek i ogromne, pełne usta! Wow pewnie myślicie teraz że ze mnie laska co? I dobrze w tej dżungli zwanej szkołą dużo osób tak sądzi. Rodzice nazwali mnie Ariel. Nazywam się Ariel Hate. Moje imię był naprawdę super w przedszkolu teraz już nie bardzo. Moim przyjaciołom zupełnie nie nudzi się wyśmiewanie mojego imienia. Wkurza mnie to. Mam z tego powodu wytyki od dobrych siedmiu lat. Co jeszcze powinniście o mnie wiedzieć? Cóż w szkole jestem lubiana niestety mam tutaj dwóch wrogów zwanych Ruby Wilson i Liam Thomas.


Teraz zaczyna się ten piękny moment gdzie streszczę wam trochę mojego dawnego życia. Byłam brzydulą. Byłam popychadłem. Byłam kozłem ofiarnym. Byłam dziwadłem. Nazwijcie mnie jak chcecie, szczegóły nie są ważne. W Liamie podkochiwałam się od trzeciej klasy, w ósmej wyznał mi miłość. Byliśmy ze sobą dwa miesiące i nienawidzę tego elementu mojego życia równie bardzo jak kocham. Miałam przyjaciółkę Ruby od pierwszej klasy zawsze spędzałyśmy przerwy jak i lunch oraz czas poza szkołą. I cóż tu więcej mówić moja przyjaciółka stała się popularną i piękną dziewczyną a ja nadal byłam dziwadłem. Kiedy dowiedziała się że mam chłopaka bardzo się ucieszyła, obie skakałyśmy z radości gdy, opowiadałam jej o pierwszym pocałunku. Do dziś pamiętam nasz spontaniczny wypad do fryzjera gdy w ten dzień postanowiłyśmy ściąć nasze długie włosy do ramion. Miał to być oznaka nowego życia. Niestety z czasem zaczęła zsuwać mnie na dalszy plan to samo robił Liam. I cóż pewnie wiecie co powiem że tak naprawdę to postanowiła mi go odbić. Eh chciałabym, zrobiła coś dużo gorszego. To wszystko było jednym wielkim planem. Liam nigdy nic do mnie nie czuł. Rzucił mnie na szkolnym balu przy wszystkich, WSZYSTKICH. Do dziś nie wiem czemu to zrobiła, może chciała mnie upokorzyć? A może zwyczajnie się mnie pozbyć? Nie wiem co takiego musiałabym jej zrobić żebym zasłużyć sobie na coś takiego.


No więc idę tym nieszczęsnym korytarzem dostrzegam mojego przyjaciela. Nazywa się Eryk Nyks ( tak dobrze widzicie Arielka i Eryk) Znamy się od dziewiątej klasy. Podeszłam do niego ze względu na jego imię i bach ! Przyjaciele do śmierci! Moja psiapsiółka to niewiarygodnie przystojny blondyn z niebieskimi oczami i kapitan drużyny lacrosse. W wolnym czasie uwielbia oglądać gwiezdne wojny i odrabia mi zadania na majce. Kocham go nad życie! Połowa dziewczyn do niego wzdycha a my już przestaliśmy liczyć ile osób chciało nas spiknąć. Eryk jest gejem i naprawdę nie mogłabym go zainteresować. Nie żebym próbowała.


- Kogo moje oczy widzą ! Czyżby nasza syrenka przypłynęła? - woła mój przyjaciel.
- Jeszcze raz wyśmiejesz moje imię to kiedy już spotkasz swojego syrena nie będziesz miał go czym bzykać. - mówię słodkim głosem.
- Ktoś tu wstał lewym ogonem. - na te słowa nawet ja parskam śmiechem i daje mu sójkę w bok.
Ruszyliśmy spokojnie do klasy. Jak zwykle mój kochany przyjaciel zaczął swoją gadankę o zbliżającym się sezonie lacrosse. Czy ja mu też tak przynudzam kiedy zimą zbliża się mój sezon koszykówki? Jestem szkolnym kapitanem damskiej drużyny tej dyscypliny. Ale matko no! Życie Eryka kręci się wokół tej małej piłeczki!
- Kiedy będziesz gadać jak najęta przy swoim sezonie zobaczymy jak ja będę cię słuchać. - mruknął udając obrażonego.
- Ja pohamuje moją adrenalinę i nie będę o tym nawijać pół dnia. - mruknęłam ponuro.
- Dziewczyno! Weź coś zjedź odkąd cię zobaczyłem jesteś najeżona jakbym coś ci zrobił.
- Eryk przepraszam! Nie wiem co się ze mną dziś dzieje. - mówię skruszona.
- Okres?
- Nie. Jeszcze tego mi brakuje. - przewracam oczami.
- To co się dzieje kochanie? - mówi z troską w głosie.

Doprowadzasz mnie do szału!Des histoires addictives. Découvrez maintenant