Wstajesz rano pełna Energi na Nowy dzień ale jednak cos sprawia że nie czujesz się dobrze. Świadomość.. Myśl..?? Kto wie.... Jednym słowem po paru krótkich chwilach cała dobra aura momentalnie opada... To jest świadomość że zaraz pójdziesz do kuchni przepełniona smutkiem patrząc na mamę która jest w jeszcze gorszym stanie psychicznym odemnie... Idziesz... Nie zastajesz mamy w kuchni... Idziesz do jej sypialni jest tam uff niech śpi nie będę jej budzić, niech w końcu wypocznie.. Po pół godzinych przygotowania do szkoły wychodzisz z domu i idziesz do tego znienawidzonego przez sobie gimnazjum w którym nauczycielki są jak wredne Żmije.... Trudno może dziś wyjdę na wagary tylko pytanie czy ktoś pójdzie ze mną... Idzie mój kolega maciej i koleżanka ania. Około 9 Ania poszła pod pretekstem bólu głowy ale jednak to nie chodzilo o to. Wiedziała on coś czeki ja bym nigdy nie przypuszczała... Maciej chciał poprosić mnie o chodzenie.. I zrobił to ja pelna szoku odparlam głośno; Tak!!!
Dzięki za przeczytanie mam nadzieję że się podoba jak narazie natalia 😋😍😍
