~Katrine
Minęły dwa miesiące od rozpoczęcia kolejnego roku szkolnego, oraz myśl, że to trzeci, ostatni rok w ścianach tego "tętniącego życiem" liceum.
Szczerze mówiąc wcale ta szkoła nie jest tak zła jak narzekają inni, przynajmniej nie dla mnie.
Dosyć dobre oceny i mały uśmieszek do nauczycieli, wystarcza mi, żeby poczuć szacunek z ich strony.
Dogadanie się z taką osobą jak ja może być nie takie łatwe, jak się wydaje na pierwszy rzut oka, może dlatego, że mam "ostry" i wredny charakterek, jak to powiadają moi najlepsi przyjaciele, w których uwielbiam to jak bardzo są szczerzy i można im ufać.
Niby posiadam jakąś "popularność" w szkole, jeśli można tak to nazwać, ale moje życie nie jest ta kolorowe, jak się wydaje osobą wokół mnie.
Rok temu wkopałam się w niezłe bagno, otóż zapragnęłam zarobić jakiekolwiek pieniądze, aby móc pozwolić sobie na własne wydatki, wtedy pierwszy raz miałam styczność z narkotykami, którymi handluję do dziś, przez ten czas zaufałam Dannyemu.
Kim on jest? Danny to chłopak w moim wieku, który na ten rok postanowił olać szkołę, poznałam go poprzez plotki które krążyły po szkole, w których mówiono że handluje nielegalnymi substancjami, był obiektem rozmów i zainteresowania zeszłego roku, więc któregoś dnia, wracając do domu po szkole, gdy tylko go zauważyłam, zaczepiłam go.
Naciągałam go bez przerwy, aby powiedział mi coś o tych całych narkotykach i jak wygląda handel nimi.
Chłopak oczywiście wymigiwał się i mówił, żebym nie wierzyła w każdą plotkę jaką usłyszę, lecz kiedy się pożegnaliśmy, a ja zaczęłam wypisywać do niego na facebooku, nadal nalegając, w końcu po długim czasie zaczęliśmy współpracować.
Oczywiście moi przyjaciele dowiedzieli się o tym przez moją nieuwagę i roztrzepanie, gdy na domówce u mojego byłego, z kieszeni mojej jeansowej kurtki, wypadł ten nielegalny środek, na szczęście nikt tego, prócz nich, nie zauważył.
Moje "interesy" bądź moją "pracę" rzecz jasna chciałam zostawić i wyrzucić ze swojego zycia, ale po takim czasie zaprzestanie z tym nie jest takie łatwe, zresztą nie należę do jakiejś bogatej rodziny, ani też biednej, lecz pieniądze zarobione z handlu pozwalają mi na nie małe przyjemności.
Może teraz o moich przyjaciołach? Więc do ich grona zaliczam dwie osoby, Agathe i Jacka.
Agathe pochodzi z Niemiec, do Kanady przeprowadziła się w wieku dwunastu lat. Lubi imprezować i nawiązywać nowe kontakty towarzyskie. Mimo swojej niewielkiej naiwności, potrafi myśleć też o podstawach, a nie tylko o ciągłym życiu na bogatych domówkach. Bardzo mnie wspiera w każdej mojej decyzji.
Jack jest dla mnie jak starszy brat, mamy podobne charakterki, ale w nim buzuje też dużo emocji najsłodszego i najmilszego misia na świecie. Lubi eksperymentować z wyglądem, jest nietypowy, choć nauczyciele nie za specjalnie to akceptują, on jest zdania że to jego życie, jego wygląd, jego decyzje, lubię takie podejście.
***
Witam!
Rozdział może nie za długi, ale jest na dobry początek.
Jeśli ktoś w ogóle to przeczytał to mega się cieszę i zachęcam do komentowania i wydawania własnej opinii.
Komentarze nie ważne czy dobre, czy złe, miłe czy niemiłe, ale motywują i dają niezłego kopniaka.
Mam nadzieję że się wam spodobał i zechcecie być ze mną przy tworzeniu tej historii :D
YOU ARE READING
~Inni, ale dla Siebie idealni~ Justin Bieber Fanfiction
FanfictionDwa trudne, niedogadane "aniołki" które łączy jedno. Muszą nawiązać współpracę aby dojść do celów wymierzonych. Czy wredność, irytacja i mała nienawiść może odejść na bok i zrobić z nich ludzi którzy nie będą potrafili bez siebie żyć? Oto Historia...
