Spędziłam z Georgiem naprawdę fajny dzień. Okazało się, że całkiem fajnie się dogadujemy. Zrozumiałam, że to taka moja bratnia dusza. Oczywiście od tego czasu traktowałam go jako przyjaciela, mam nadzieję, że on też.
Byliśmy w centrum handlowym oraz pojechaliśmy pochodzić sobie po mieście. Gdy było już ciemno chodziliśmy w centrum miasta gdzie pełno było światełek, których nikt nie zdjął po świętach i wygłupialiśmy się.
Naprawdę nie mogę pojąć tego jak nasze poczucia humoru są podobne.
Wróciłam do domu przed jedenastą. Było ciemno już więc George odprowadził mnie pod same drzwi. Na koniec przytulił mnie tak z całej siły. Potrzebowałam takiego uścisku.
- Dziękuję za dziś i za tą rozmowę... no wiesz o czym - powiedziałam nieśmiało.
- Ja też dziękuję. Dawno nie spędziłem tak fajnego dnia. I pamiętaj, że masz we mnie przyjaciela.
Po pożegnaniu Georga, a raczej mojego nowego przyjaciela weszłam do domu. Byłam tak zmęczona, więc wzięłam szybki prysznic i położyłam się. Jednak nie mogłam zasnąć. Musiałam zastosować się do rad Georga. Uznałam, że muszę zakończyć to kłamanie. Więc napisałam do Amy.
Ja: Spotkamy się jutro?
Amy: Nie wiem czy dam rade, idę się spotkać z Sarą.
Ja: Błagam to ważne.
Amy: Co jest?!?
Ja: Jutro o 12 spotkajmy się przy moście,okej?
Amy: No jasne. Ale mam się bać?
Uznałam, że nie odpiszę jej. Nie chciałam jej straszyć, ale nie chciałam jej okłamywać. Bardzo bałam się jak ona zareaguje. Jest jedną z takich trwalszych dziewczyn. Taką która mści się. O Boże... Co ja zrobiłam. Ona mi tego nie daruje.
Nie wiedziałam też co ze Stevem. Nie wiem czy go kocham. Nie wiem co on do mnie czuje. Nie wiem czy powinnam zaczynać z nim nowy rozdział... Ehh... Jak na razie muszę załatwić sprawę z Amy. Co i tak nie będzie łatwe.
![[...]](https://img.wattpad.com/cover/133236542-64-k463172.jpg)