1# Szpital

24 1 1
                                        

Biel poraziła moje oczy.
Usłyszałam pikanie urządzenia do nadzoru akcji serca. Byłam w szpitalu. Nie pamiętam niczego. Co robiłam, gdzie byłam, z kim byłam i kim jestem. Pustka.
Starałam się z całych sił przypomnieć cokolwiek, ale z każdą kolejną próbą chciało mi się płakać. Podpięta do kroplówki reka, uświadomiła mi, że znajduje lub znajdowałam się w nieciekawej sytuacji. Była noc, a w sali było zapalone światło. Chciałam się rozejrzeć, ale gdy lekko się poruszyłam poczułam ostry ból głowy, rąk, nóg i brzucha. Syknęłam z bólu. Prócz bólu dopiero teraz zauważyłam bandaże na całych rękach. "Co się stało?" pomyślałam. Podjęłam ponowną próbę rozejrzenia się. Ale i tym razem skończyła się na przeszywającym bólu.
Po chwili weszła do pomieszczenia pielęgniarka i gdy zauważyła, że mam otwarte oczy zatrzymała się i po chwili wybiegła.
- Panie doktorze! Panie doktorze! Obudziła się!

"Jak długo tu jestem?" ta myśl przeleciała przez moją głowę. Do pomieszczenia weszło.. nie... Wbiegło kilku lekarzy i dwóch dorosłych. Kobieta i mężczyzna w średnim wieku.
- Córeczko! - powiedziała kobieta.

To moi rodzice? Dlaczego ich nie pamiętam? Lekarze chodzili w te i we wte. Jeden z nich zaczął mówić coś do mnie, ale go nie zrozumiałam. Nie wiedziałam co się dzieje.
- Doktorze, co się stało? - z trudem wypowiedziałam te słowa.
- Zostałaś odnaleziona w krytycznym stanie w podziemnym opuszczonym bunkrze przez grupę nastolatków.

NieświadomaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz