Witajcie. Pewnie mnie nie znacie.

81 3 1
                                        




Nie znacie mnie, przynajmniej nie osobiście, nie spojrzeliście mi w twarz za swojego żywota, nie usłyszeliście mojego głosu, ale ja znam was, widzę was codziennie.

Chciałbym opowiedzieć wam pewną historię, historię z mego życia, jak to się zaczęło oraz czy to się kiedykolwiek skończy.

Wszystko zaczęło się dawno dawno temu, jak każda popierdolona bajka dla dzieci lecz to nie jest dla nich, ale dla was, tych którzy chcą się co nieco dowiedzieć. Przeżyłem wiele, naprawdę więcej niż możecie sobie wyobrazić. Każdy z was o mnie słyszał, pewnie zastanawiacie się o kim mowa, możecie się jedynie domyślać lecz prawdy wam nie powiem, o nie, nie jeszcze nie teraz.

Zaczęło się gdy zostałem poczęty, żyłem niczym król, miałem wszystko co chciałem lecz po pewnej awanturze z ojcem zostałem wygnany. Czułem się niekochany, opuszczony, wkurwiony na wszystko dookoła, to co się stało napełniło mnie uczuciem nienawiści. Zbuntowałem się, przemieszczałem między wielkimi miastami. Wlewałem w siebie alkohol jak leciało, bzykałem co popadło oraz ćpałem ile wlezie. Pewnie myślicie że to przez okoliczności jakie zaszły? Jesteście w błędzie. Taki już jestem i nic tego nie zmieni. Przeżyłem wiele, pewnie jesteście ciekawi co takiego. Nie martwcie się opowiem wam wszystko dokładnie i po kolei. Ale to z czasem, teraz wzywa mnie praca.

Nieznajomy.Where stories live. Discover now