1.

5.6K 96 1
                                        

Wiecie jak to jest gdy dążymy do bycia szczęśliwym za wszelka cenę, nie zauważamy ze możemy ranić kogoś innego, tracić osoby które są dla nas ważne a otaczać się osobami dla nas obojętnymi? Zasłaniany sobie oczy niewidzialnymi opaskami które miały nam pomóc a tak na prawdę jest coraz gorzej. Zagubiłam się w własnym życiu, śmiesznie brzmi ale tak jest, tracę osoby które kiedyś były mi tak bliskie, zaczynam popełniać błędy, błąd za błędem, nie umiem poradzić sobie sama ale również nie umiem zawołać o pomoc. Chce mieć bliska osobę która będzie przy mnie, pomyślicie zakochaj się! Lecz nie umiem
. Nie umiem żyć.
Ostatnio moje życie zmieniło się strasznie nie zauważyłam nawet kiedy, myślałam ze jak udam szczęśliwa po straceniu kogoś bliskiego Będzie dobrze Ale wiecie co? Nie jest, chciałabym nie bać się pokazać uczuć, wykrzyczeć jak bardzo mi ciężko, jak bardzo czasem mam ochotę schować się gdzieś sama i płakać z bezsilności, jak bardzo mam dość życia, dość samej siebie, swoich kompleksów które dołują mnie za każdym razem jak spojrzę w lustro, może ktoś powie ze jestem ładna ze chciałby wyglądać jak ja ale ja nie chce wygladac jak ja chętnie się z ta osoba zamienię, udawać ze kłamstwa na mój temat nie ruszają mnie spływają po mnie jak deszcz po szybie ale tak nie jest, gdy je słyszę mam ochotę płakać ale nie pokazuje tego, nie pokazuje emocji bo po co? Przecież lepiej być silna osoba która kocha życie, która nie ma problemów, umiem wysłuchać każdego ale nie umiem pomóc a jak ktoś chce mojej pomocy a jej nie dostanie odrazu mówi ze jestem bezduszna, chamska a nie pomyśli ze jak mam pomoc drugiej osobie jak nie umiem pomoc sobie? Chciałabym być szczęśliwa, poczuć ulgę, wyjść z domu i zobaczyć go kolorowego a nie czarno-białego.

Mój mały świat Histórias para pegar e não largar. Descubra agora