Na wyspie Man nastał poranek, co oznaczało kolejny dzień do okazji ostatnich nieoficjalnych treningów do wyścigu Isle of Man TT, zostały 2 miesiące. Oczami motocyklistów tylko 2 miesiące...
„Siadając za kierow..."
- Ian, ja to oglądałam. - powiedziała Lucy, obracając się w stronę chłopaka, który wyłączył telewizor namierzając go wzrokiem.
- *Skarbie, gdyby kogokolwiek interesowały tutaj zasady moralności za kierownicą, tym bardziej, jeżeli chodzi o ograniczenia prędkości, których u nas praktycznie nie ma to myślisz, że nadal byłoby tutaj tak nadzwyczajnie? - odparł Ian trzymając pilot od telewizora odbijając nim o dłoń - Jeżeli masz jakieś wątpliwości to chodź, ubierz się i spróbuj pojechać jedyne przepisowe w Europie 140 na autostradzie. - dodał.
- Dobra lamusie, idź lepiej robić śniadanie i jedziemy gdzieś. - stwierdziła Lucy ze śmiechem. - I niech Ci będzie, że wygrałeś.
- Co Ty powiedziałaś? Lamusie? O nie-e-e! Stoisz teraz na przegranej pozycji, kochanie. - powiedział, przeskakując sprawnie kanapę.
Ian rozpoczął zemstę... Najlepsza zemsta dla Lucy? Łaskotki!
- I-i-i-i-an! No j-u-u-u-ż! - piszczała poprzez śmiech Lucy.
- Gotowy już jesteś? - zapytała Lucy głośniejszym tonem, przewracając oczy z uśmiechem.
- No, zaraz, tylko muszę coś zrobić... No poczekasz. - odpowiedział Ian z łazienki.
- Ja się czuje jak mężczyzna w tym związku to Ty powinieneś mnie się o pytać Skarbie! - odparła, śmiejąc się.
Minęło około 5 minut i Ian zszedł na dół gotowy do drogi.
- To jak Mała, idziemy polatać? - spytał z bananem na twarzy.
- Jeszcze się pytasz! - odpowiedziała Lucy.
[Autorka]
Rozdział krótki, ponieważ chcę zobaczyć, czy będzie jakieś zainteresowanie tą lekturką.
*na wyspie Man (poza miejscowościami) na drogach nie ma ograniczenia prędkości.
ESTÁS LEYENDO
Ostatnia Podróż
Romance„Mógłbym cały czas widzieć ten jej piękny uśmiech, w momencie, w którym zdejmuje kask ze swojej głowy po udanej podróży... Jednak chciałbym mieć jeszcze pewność, że to nie ostatni raz, kiedy mam okazję go zobaczyć..." » WPROWADZENIE « Lucy i Ian po...
