Krople deszczu uderzały w szybę. Rozpoczynał się kolejny jesienny dzień. Przez okno można było dostrzec wirujące w tańcu liście, które tworzyły paletę ciepłych kolorów. Wiatr zaganiał liście, niczym czas zaganiający młodość ku starości.
Nic tak nie potrafiło wyprowadzić z równowagi Scarlett, jak zły sen. Tego poranka została obudzona niemiłym koszmarem.
Miewała ciężkie sny związane z przeszłością, o której nie można zapomnieć. Może i można, ale u niej - bezskutecznie.
Kobieta otworzyła oczy, które zaczęły błądzić po pokoju. Potrząsnęła głową. Tak, to tylko zły sen. Mimo to czuła się tak, jakby to wszystko działo się w rzeczywistości. Tu i teraz.
Powoli wstała z łóżka. W mieszkaniu jak zwykle panowała cisza, która mogła wręcz przerażać. Scarlett już się do tego przyzwyczaiła, więc bezkresny spokój nie budził w niej zdziwienia.
Zwykła też milczeć. Nie miała z kim rozmawiać, prócz wąskiego grona osób.
Ciszę przerwało skrzypienie podłogi, która wydawała dźwięki przy każdym kroku.
Kobieta zasiadła do kuchennego stołu. Spojrzała na zegarek i ujrzała godzinę 7:00.
Bez pośpiechu przyszykowała śniadanie. Nie ma po co się spieszyć. A przynajmniej- nie ma dla kogo.
YOU ARE READING
Cień zapomnienia
Short StoryCzas przemija, wypowiedziane słowa i czyny zostają w pamięci. Los jednak nie każdemu sprzyja...
