00

29 3 2
                                        

- Wstawaj leniu! - wbił do pokoju swojego gdzie zapewnie Kuro leżał.

- Nie krzycz... Jest 7... - powiedział chowając twarz w pościel, aby nie wstawać.

- Kuro. Zaraz cię przywalę to się obudzisz! - Zdenerwował się na niego, bo ciągle to samo.

- Tym małym oręż co jest od kurzy lub ubikacji..?

Nie wytrzymał Mahiru, wziął go za koszulkę otwierając okno i wyrzucił.

- . . . - jest na ziemi ale spadła na niego kurtka i katana, że jęknął z bólu. Wziął je i wraca do niego.

- Obudziłeś się? - zapytał go z uśmiechem.

- Wiesz, że twój uśmiech wygląda pedofilnie? - wolił zmienić temat leń.

- A ty... Ty... - zaczął myśleć i patrzeć się na niego, ale zdołowany przegrał.

- Ech.. - założył kurtkę i słuchawki. Trzymał katanę i wyszedł z nim ruszając w kierunku siedziby C3.

***

- Ohaaayo~ <3 - powiedział miło Tsurugi i podchodzi do nich z uśmiechem.

- Pedofila jeszcze brakowało... - mruknął Kuro nie zadowolony widząc czarno włosego. Mahiru spojrzał to na Kuro to na Tsurugiego.

- Weź ogarnij się! - krzyknął Mahiru patrząc na przyjaciela trochę zły.

- Raju... Czy wszyscy muszą drzeć japę? - zapytał zatykając uszy Kuro. Po chwili poszedł za nimi. Milczeli. Chłopak niebieski postanowił założyć słuchawki na uszy i posłuchać muzyki.

- KURO!! - krzynął Mahiru na jego zachowaniem. Ten nie słuchał, więc zdjął mu osobiście słuchawki i dodał - Słuchaj co mówią inni!

- Yhm... - +Gówniarz... + pomyślał nie zadowolony i idzie za nimi dalej. Aż dotarli do biura Tomy.

- Dzień dobry. - przywitali się (Toma z Mahiru) i usiadł na kanapie.

- Nie można wolnego czasu zrobić? Na rok? 2 lata? - zapytał znudzony Sleepy Ash.

- Nie, bo musimy szukać Tsubaki i jego podwładnych. - powiedział pan Toma.

- Mahiru zajmie się sam... - zmienił postać na kota - Ja po proszę, żebym tu został i pospał. - Brunet nie był tym zadowolony. Bierze za obroże Kuro i jego katanę.

- Zajmiemy się tym! -powiedział z nadzieją, podziękował i ruszył w stronę wyjścia z biura jak i z siedziby.

- Dlaczego znęcasz się nad zwierzętami pokrako? - mówi czując, że nic się mu nie chce.

- "Pokrako"? Kuro! Oberwiesz kiedyś patelnią! Zmieniaj postać na człowieka i ruszajmy! - stawia go ziemie i czekał, aż zrobi co kazał. Nie był mile zadowolony, więc musiał kotek posłuchać eve.

- Okrutny... - Ruszyli w poszukiwaniu Tsubakiego.

***

Mało napisane ale mam nadzieję, że wam się spodoba. ^-^ Chcecie next? :3

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Dec 03, 2017 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Nowa MisjaWhere stories live. Discover now