( piosenka Rose z przed 3 lat)
Dzisiaj kończę nagrywanie piosenki, która opowiada o tym jak przez te 3 lata tęskniłam za Justinem, on był moją jedyną miłością.Jednak musiałam to zrobić dla dobra Justin jak i Leo. Tak mam synka,bardzo słodkiego , którego tatą jest Justin. Justin podobno od czasu mojego niespodziewanego wyjazdu podobno nie spotykał się z nikim, tak przynajmniej mówią media. Przestał również korzystać w dużej ilości z social mediów. Czasem wstawi cokolwiek , zdarza się, że na tych zdjęciach widać tylko jego nogi. Może wydaje się to dziwne ale od zawsze lubił pokazywać jakie buty tego dnia założył. Ostatnio coraz częściej wracam myślami do czasu spędzonego wraz z tych blondynem. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy z tego jakie szczęście posiadałam w moim życiu, aż wszystko się zakończyło. Powód dla którego podjęłam taką , a nie inną decyzje teraz wydaje się strasznie głupi. Byłam w pierwszych tygodniach ciąży, gdy sama zdecydowałam ,że lepiej dla Justina będzie kiedy zniknę z jego wspaniałego i względnie poukładanego życia. Dlatego uznałam ,że nie mogę zastopować jego ogromnego rozwoju. Nie wiem czy gdy on zdawał sprawę z tego ,że jego pierworodny jest na świecie czy nadal poświęcał by tyle czasu muzyce ? Obecnie mogę tylko wyobrażać sobie jak by nasze wspólne życie wyglądało. Jednak doskonale zdaję sobie sprawę ,że te czasu zapewne już nigdy nie wrócą.
-Mama... jestem głodny - zagaił rozmowę mój malutki synek. Jak na wiek 2 lat był strasznym gadułą. Większość dzieci w jego wieku sepleni albo mówi tylko pojedyncze słówka. Była z mojego małego skarba tak ogromnie dumna. On był moim małym promyczkiem szczęścia, właśnie dzięki niemu nie jestem samotna. Nigdy nie żałowałam ,że wybrałam właśnie takie rozwiązanie. Ale zmieniłam swój wygląd aby nikt mnie nie poznał. Przecież jestem osobą publiczną , a fotografowie czyhają na każdym kroku. Ze względu na to ,że z moich długich brązowych włosów, powstał jasny blond. Przed moim nagłym zniknięciem wybierałam naturalny makijaż, jednak ze względu na zmiany w modzie, ja próbowałam się do nich dostosować. Jednak nie było to takie proste jakie mogło by się wydawać. Kiedyś niezbyt zwracałam uwagę na to czy moje spodnie pasują do bluzy, a uznawana byłam za inspiracje dla wielu nastolatek. Teraz moje stroje są przemyślane, już nie wychodzę w piżamie do sklepu, lub do studia nagraniowego. Uważałam aby nikt nie nie rozpoznawał, jednak ostatnio podjęłam trudną dla mnie decyzje. Postanowiłam wrócić do mojego największego hobby, czyli śpiewania. Bardzo często zastanawiałam się jak ten mój wielki powrót miał by wyglądać, jednak uznaliśmy z moim managerem, że zaskoczymy wszystkich i wrócimy nie zapowiedzianie. Do wspomnianego wydarzenia nie pozostało wcale dużo czasu, a ja z każdą godziną zaczynam denerwować się coraz bardziej. Jednak nie mogłam zostać w łóżku i zastanawiać się na tym , bo musiałam zająć się pewną bardzo malutką istotą, która czekała na nie w swoim łóżeczku. To on był moją największą inspiracją i to dla niego chciałam powrócić. Tak bardzo chciałam aby kiedyś mógł powiedzieć, że jest dumny z swojej mamy.
Każdego dnia wstawałam i szłam do pokoju mojego synka, aby go obudzić i ubrać. Czasem sam chciał wybrać sobie coś z szafy, więc podchodził i otwierał pierwszą z brzegu szafkę i brał pierwszą bluzę lub koszulkę. Było to bardzo słodkie, bo taki mały człowieczek chce już pewne rzeczy wykonywać samemu. Jednak dzisiaj postanowiłam, że ubiorę go sama i pójdziemy na śniadanie. Musieliśmy się dzisiaj szybciej zebrać ze względu na to ,że miałam umówione spotkanie w restauracji w centru miasta z managerem. Nie chciałam się na nie spóźnić , więc maluch był troszeczkę przeze mnie poganiany. Jednak nie zajęło nam bardzo długo przygotowanie się do wyjścia. Leo zajadał płatki, kiedy ja zbierałam najpotrzebniejsze przedmioty, które przydają się zawsze z 2 letnim dzieckiem. Dość szybko znaleźliśmy się w samochodzie z celem pojechania do jednej z najlepszych restauracji w Los Angeles. Zawsze jak opuszczałam samochód z moi malutkim synkiem , wyglądałam jak bym się gdzieś bardzo spieszyła, albo jak bym się gdzieś spóźniłam. A ja robiłam to tylko z powodu , chronienia mojego skarbu. I tym razem tak też postąpiłam , na moje szczęście nikt z fotoreporterów nie czekał pod restauracja , więc bez większych problemów dostałam się do środka. Jednak uderzyłam w kogoś , gdy starałam się podnieść zabawkę należącą do mojego synka. Od upadku dzieliło mnie tylko kilka sekund , kiedy ktoś mnie złapał. W okół mojej tali owinięte były dwie męskie dłonie. Jednak szybko postawiły mnie. Byłam zdezorientowana , co się dzieje i przez chwilę nie rozpoznałam osoby ,która mnie uratowała od upadku. Przecież był to mój znajomy z przed czasu , kiedy jeszcze udzielałam się w show biznesie. Tym znajomym okazał się Louis Tomilson. Tak ten z tego zespołu, którego nazwa to One Direction. Nie spodziewałam się go tutaj, przecież dwa dni temu skończyli w Londynie swoją światową trasę koncertową.
- Bardzo przepraszam , nie chciała...
- To ty Rose!? Gdzie ty się podziewałaś ?! Ty nawet nie wiesz jak tęskniłem za naszymi wieczorami filmowymi. Ale się cieszę ,że Cię widzę. Ale czekaj! Kim jest ten mały słodziak , który trzyma twoją prawdą nogę? To twój brat, kuzyn, dziecko z placu zabaw?
- Louis wiesz co, bądź dzisiaj u mnie wieczorem. Wiesz gdzie mieszkam, wtedy Ci wytłumaczę. A i kup moje ulubione wino. A teraz muszę iść , bo Tom mnie zabiję. Miałam się nie spóźnić.
- Okay, mamy tyle do obgadania. Nie uwierzysz mam świetne informacje, mówię Ci nie uwierzysz. Ale okay to ja już idę.
Z Tom'em spędziłam około dwie godziny na ustalaniu ostatnich rzeczy związanych z promocją mojej najnowszej piosenki. Nie śpieszyło mi się bardzo, bo Louis i tak będzie około 20. Uznałam, że trzeba by było zrobić zakupy, bo w lodówce zaczynają być pustki. Jednak zakupy z dzieckiem nigdy nie są proste. Ono w jednej chwili potrzebuję wszystkiego. Na moje szczęście był już trochę zmęczony i zajął się swoją zabawką. Dzięki temu bez większego problemu wróciłam do domu i zaczęłam przygotowywać jakieś przekąski na wieczór. Myślałam ,że mam dużo czasu, jednak myliłam się. Te kilka godzin minęło w bardzo szybko. Chwilę później spędzaliśmy przed moim telewizorem, mieliśmy spokój dlatego ,że Leo poszedł już spać.
-Dobra teraz czas na twoje tłumaczenie. Czemu wyjechałaś bez słowa? Ty nawet nie wierz ile osób myślało ,że ty już nie żyjesz. Albo ,że jakiś psychopata Cię porwał. A ty gdzie byłaś wtedy ?!
-Ja? Odcięłam się od tego świata ze względu na ciąże. Tak, zanim zapytasz Justin jest ojcem, ale nie wiem ,że ma syna. A ja ten czas spędziłam w Norwegii. Uznałam ,że tam mnie nikt nie znajdzie z was. Tam byłam rok, od dwóch lat jestem z powrotem w Californii. Dopiero dzisiaj wpadłam na na pierwszą znaną mi osobę.
-Ale siedziałaś tak sama tu przez dwa lata ?
- Ta, przecież bawię się w izolowanie od ludzi. Tak na serio znalazłam sobie nowych znajomych, bo bałam się waszej reakcji. Oni namówili mnie też po części do powrotu na scenę.
- JAKIEGO POWROTU NA SCENĘ ?!
-Jutro wychodzi moja nowa piosenka.
- Ale ty wiesz ,że jutro wychodzi piosenka Justina ?
---------------------------------------------------------
Postarałam się poprawić rozdział na tyle ile mogłam. Mam nadzieję, że teraz jest lepiej.
Paula :*
YOU ARE READING
Princess from dreams
FanfictionKiedyś poprawie :) Co zrobi Justin gdy Rose powróci? Justin Bieber - sławy piosenkarz znany na całym świecie Rose Jonson- piosenkarka która zniknęła z świata show-biznes 3 lata temu. Co było tego powodem? Czy to wszystko przez Leo? Kim jest Leo? C...
