1. Zwykły sen

17 1 0
                                        

Codzienność.

Kolejny szary poranek na który zasypiałam cały czas. Codziennie musiałam się spieszyć do szkoły, nigdy nie mogłam wstać wcześniej. Sen jest potrzebny, regeneruje nasz organizm, a ja we śnie czułam że żyje. Może to idiotyzm?

Lekcje w szkole leciały dość szybko. Nie miałam przyjaciół, a przerwy spędzałam rysując w moim szkicowniku różne nierealne postacie. Codzienność. Kiedy zabrzmiał ostatni dzwonek wybiegłam ze szkoły jak poparzona. Stanęłam kilometr za bramą i pośpiesznie szukałam mojej paczki fajek. Zapaliłam.

Dzisiaj byłam o dziwo wypoczęta. Czy kiedykolwiek mi się to zdarzyło? Raczej nie...

Postanowiłam udać się na spacer po lesie. Kojący chłód, którego za nic nie chce się opuszczać w upalne dni. Ustałam nad strumykiem, gdzie postanowiłam włożyć ręce w chłodny potok. Chlapnęłam sobie wodą w twarz. Przyjemnie. Obejrzałam się wokół siebie i dostrzegłam piękno otaczającej mnie natury, kwitnące barwne kwiaty i lekkie promyki słońca próbujące przebić się przez gęstą koronę drzew. Rzuciłam obok siebie torbę i położyłam się na porastającym kamienie mchu. Cudownie.

Zamknęłam oczy...

We śnie czułam jakbym się przenosiła do innego świata. Nagle stało się to być zbyt realne. Stałam obok jeziora, na zielonej polanie, gdzie nic nie było oprócz lasu nieopodal. Czułam, że stoję. Czułam lekko wilgotną trawę pod stopami. Pomyślałam od razu, że to nie realne. Podeszłam do jeziora, ale w tafli wody ujrzałam swoje identyczne odbicie. Przerażona padłam na kolana, a ręce automatycznie przylgnęły do mojej twarzy.

- Co robić? - Tylko takie pytanie dźwięczało w mojej głowie. No właśnie. Co robić kiedy nie możesz się obudzić?

~~

Po dłuższym czasie wędrówki przez las zaczęło mi się zdawać, że się kończy. W oddali była polana na której stał duży, stary dom. Strach? Nie przed tym jak wyglądał dom tylko przed tym, że nie wiedziałam co robić. Stanęłam przed drzwiami i wpatrywałam się jak wryta.

- Kim jesteś? - usłyszałam głos zza pleców.

- Ja? Nie wiem... - odpowiedziałam jąkając się.

- W takim razie po co tu przyszłaś i jak znalazłaś mój dom? - usłyszałam następne pytania.

- Tego też nie wiem. - wzruszyłam rękoma zrezygnowana. Chłopak zaczął się dziwnie przyglądać, aż w końcu wszedł przez stare drzwi domu. Zobaczyłam tylko znaczący gest, żeby pójść za nim, lecz żadnych słów już nie mówił.


Weszłam po skrzypiących schodach do domu i ku moim oczom ukazał się duży salon z kominkiem przy którym stał duży stół z sofą. Chłopak usiadł, więc zrobiłam to samo.

- Myślałam, że to mi się śni i to mój wyobrażony świat. - Chciałam zacząć jakoś konwersacje. Chłopak jedynie podniósł brew znacząco pokazując zdziwienie.

- Więc zatem jak naprawdę się nazywasz?

- Alya. - odpowiedziałam krótko. - Tak się naprawdę nazywam.

- To dość nietypowe imię nieprawdaż?

- Tak. Też go nie lubię z resztą jak inni moi rówieśnicy. Niestety nie miałam wpływu na to jak moi rodzice mnie nazwali... - powiedziałam z posmutniałą twarzą. Chłopak od razu to dostrzegł.

- Coś nie tak? Coś z twoimi rodzicami? - spytał ciekawski.

- Nie żyją. - odpowiedziałam chłodno.

- Przepraszam, nie chciałem. - odpowiedział współczując.

- OK. Skąd mogłeś wiedzieć? - wzruszyłam. - A jakie jest twoje imię ?

- Balo. - odpowiedział z pewną powagą, a ja miałam ochotę wybuchnąć śmiechem.

- Coś nie tak? - spytał.

- Nic, po prostu... - nie wiedziałam co powiedzieć. Czułam, że się czerwienie.

- Dobrze. - uśmiechnął się miło. - Możesz u mnie zostać na trochę, na górze pierwsze drzwi po prawej stronie masz wolny pokój. Powinnaś odpocząć. Ja niestety muszę wyjść.


Uśmiechnęłam się przytakując, ale w mgnieniu oka Balo już nie było. Postanowiłam, że się udam na górę i prześpię godzinę lub dwie.

Zamknęłam oczy, ale ku mojemu zdziwieniu ocknęłam się w lesie przy strumyku, gdzie wcześniej się znajdowałam.

Czyli to jednak sen...?





~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

*1 rozdział za mną, a ja skromnie witam pierwszych czytelników, jeśli takowi się tu znajdą ^^ *

Wszelkie wskazówki proszę w komentarzach, gdyż dopiero zaczynam.

Miłego dnia :)


We śnie [Zawieszone]Stories to obsess over. Discover now