Po upadku...

70 6 0
                                        

...cztery pary drzwi i fotel. Kiedyś zawsze po zamknięciu oczu otwierał je ponownie tu. Jego wspomnienia, przemyślenia, wyobrażenia... wszystko było gdzieś tutaj, każde w innym pokoju, za innymi drzwiami. Długi czas tu nie wracał. Nie mógł. Nie chciał. Gdyby tu wszedł wszystko by powróciło. Przebywanie w swoim umyśle było dla niego jak nałóg. Gdy wszedł raz, trudno było mu nie wrócić. Ale musiał się z tym zmierzyć. Musiał powrócić do zwykłych, przeciętnych zachowań. Dla niej. Zawsze uważał że to niebezpieczne, emocje potrafią zburzyć cały ład który zaprowadzimy, a uczucia, odwzajemnione czy nie, potrafią doprowadzić do naszego upadku. Ale po długich zmaganiach ze sobą doszedł do wniosku że jest na to gotowy. Gotowy na upadek.
I tak się stało. Jego koniec nastąpił. Jednak tuż po nim nadszedł początek nowego rozdziału. Zdołał się wyzbyć wszystkiego co czyniło go niemal nieludzkim. Obiecał jej że nigdy nie wróci do tego miejsca, do swojego Pałacu Myśli. I słowa poniekąd dotrzymał. Czemu więc po latach znów siedzi w fotelu na środku pokoju, otoczony przez drzwi, prowadzące do innych pokoi jego umysłu? Ponieważ złożył przysięgę osobie która z jego winy nie stąpa już po świecie żywych. Odeszła, a on nie potrafił poradzić sobie z bólem straty. Uważał że upadł wtedy gdy porzucił swoje dotychczasowe życie by móc być z nią. Ale teraz dowiedział się jak bardzo się mylił. Jego upadek nastąpił dopiero teraz, gdy stracił wszystko co było dla niego ważne. Sam do tego doprowadził, był zbyt nieuważny wtedy gdy kończył swój dotychczasowy żywot. Nie doprowadził do końca pewnej sprawy. To ją zabiło. Został mu tylko jego umysł...oraz strzykawki... Nie. Ona nie chciałaby żeby wrócił do nałogu. Doszedł do wniosku że może jeszcze coś naprawić. Nie zwróci życia swojej ukochanej, ale może je pomścić. Nie może sobie pozwolić na żale. Jeszcze przyjdzie czas. Wstał z fotela, po czym skierował się do drzwi po prawo. Otworzył je. Jego oczom ukazał się korytarz, a w nim jeszcze więcej drzwi. Wiedział czego szukał, pamiętał gdzie to jest. Otworzył odpowiednie drzwi i wszedł do pokoju. Przystanął na chwilę, po czym sięgnął po teczkę leżąca na regale. Wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami i skierował się do początku- pokoju z fotelem i drzwiami. Podszedł do tych naprzeciw fotela. Złapał za klamkę, lecz jej nie nacisnął. Zastanawiał się czy będzie w stanie znów wrócić do tego co tak dawno porzucił. Po chwili wahania otworzył drzwi i przez nie przeszedł... czemu wybrał te drzwi? Do czego potrzebna mu teczka kurząca się od lat w jego głowie? Co zamierza zrobić? Odpowiedzi na te i inne pytania zawarte są w opowieści przeznaczonej na zupełnie inny, odległy czas.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Feb 12, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Po prostu książkaStories to obsess over. Discover now