Wstęp
Łucja to postać fikcyjna pochodząca z gry pt "Lucius". Książka będzie zawierać sceny przemocy, więc przepraszam jak nie wszyscy będą mieli prawo do przeczytania tego. Nie przedłużając, zapraszam do czytania.
Zimno jak w piekle 06.06.1972r.
Nadeszła godzina śmierci. Stałam w kuchni czekając na Mary, szczerze? Zbytnio jej nie lubiłam. Przyszła, weszła sprzątać do chłodni. Wzięłam kłódkę ze stołu i poszłam zamknąć nią drzwi. Niestety temperatura w chłodni nie była wystarczająco niska, więc poszłam ją dokręcić. Udało się, stanęło jej serce, próbowała się wydostać, ale nic z tego. Po udanej misji poszłam spać. Po chwili obudziłam się w innym wymiarze, u mojego prawdziwego ojca, Lucifera. Dał mi on notatnik, w którym mogę zapisywać moje ofiary oraz latarkę. Powiedział mi, abym usunęła ślady po mojej udanej misji, chodziło mu o kłódkę. Obudziłam się w nocy. Nie byłam sama, nie spała moja owa 'matka'. Musiałam się schować, aby mnie nie zauważyła, gdyż będę wygnana do łóżka. Przeszła ona koło mnie na dół, ja również zeszłam. Poszłam prosto do kuchni, aby wziąźć to co potrzebuje. Dostałam moc pt "telekineza".
Palenie zabija 12.06.1972r.
Gene czasem odwiedza mojego 'ojca'. Nie cierpię jak pali on w jadalni, strasznie boli mnie od tego głowa. Zanim zeszłam na dół, wzięłam śrubokręt, bo może się do czegoś przydać. Jest i on, siedział na fotelu i delektował się winem. W czasie jego nie uwagi wzięłam jego zapałki. Szybko się zorientował, że ich nie ma. Pobiegłam do kuchni i szybko myślałam co by tu zrobić. Na myśl wpadła mi kuchenka. Mogę ją zmodyfikować poprzez śrubokręt, który wzięłam, tak też zrobiłam, to jedyny ogień, który jest zaraz koło niego. Pojawił się, przyszedł zapalić papierosa, ogień buchnął mu w twarz spalając mu ją. Po wszystkim poszłam spać. Znowu spotkałam się z Luciferem, ale tym razem pokazał mi jak korzystać z "telekinezy"
Zabójczy dźwięk 04.08.1972r.
Ivor to nasza pomoc domowa. Wiecznie pije i się ociąga. Dzisiaj naprawiał on ubikację, zaraz obok miał 3 płaskie klucze. Pomyślałam, że i one się mogą do czegoś przydać. Niedaleko jest fortepian, więc myśle, by poluzować pedał kluczem 1/2 całą. Pobiegłam do fortepianu, ale moja 'matka' przechodziła i musiałam poczekać, aż pójdzie. W końcu mogę zrobić to co chcę. Zrobione, pobiegłam do niego, aby mu zapisać, że ma zobaczyć co z tym pedałem. Poszedł zobaczyć, wsunął się pod niego. Telekinezą zrzuciłam na jego twarz fortepian, miał całą górę zniszczoną, piękny widok.
Nowoczesne ostrze 11.09.1972r.
Wstałam dzisiaj rano ciesząc się z moich trzech ofiar. Dzisiaj przyszedła pora na Jeda. Jest on naszym osobistym rzeźnikiem, zajmuje się surowym mięsem. Muszę znaleźć sposób, aby spłatać mu małego figla. Kazał mi powynosić pudła do chłodni, to jego ostatnie wydane polecenie. W trakcie wynoszenia pomyślałam, aby telekineza zbić żarówkę zaraz nad stołem gdzie oddziela mięso poprzez piłę, która zamontowana jest w nim. Pobiegłam szybko do jego 'pracowni' i schowałam się za stertą pudeł, aby mnie nie widział jak korzystam z telekinezy. Żarówka się zbiła. Poprosił bym poszła po nową. Przyniosłam mu ją, ten natomiast wszedł na stół. Teraz mogę moją mocą uaktywnić guzik, który włącza piłę. Jed się przestraszył, z tego wszystkiego stół się poruszył, a on spadł na piłę, miał przecięta głowę na pół.
Odżywiaj się zdrowo 15.10.1972r.
Dzisiaj przyszła pora na Agnes. Jest najbardziej wredna z nich wszystkich! Bardzo często oddaje się obżarstwie. Znalazłam trutkę na szczury, ale nie mogę jej zabrać, gdy wszyscy są na nogach, muszę po nią przyjść jak wszyscy będą spali. Obudziłam się w środku nocy. Byle, aby wszyscy byli w swoich pokojach i smacznie drzemali. Moja matka nie spała, musiałam wejść do szafy, aby mnie nie zobaczyła. Po chwili wyszłam i zeszłam na dół. Na dworze stał Pan McGuffin. Musiałam rozproszyć jego uwagę zbijając żarówkę za pomocą telekinezy. Oddalił się od drzwi, więc postanowiłam wejść. Wzięłam trutkę. Następnego dnia wstałam i poszłam do kuchni, aby posypać trutką bułeczki, które je Agnes. Zawsze Jovita robi jej kanapki, więc wina i tak pójdzie na nią. Agnes się otruła, zmarła po paru minutach od zjedzenia bułeczek. Uzyskałam nową moc "kontrola umysłu", znowu spotkałam się z Luciferem.
Świąteczny poślizg 24.12.1972r.
Wszyscy usiedli przy wigilijnej kolacji, oprócz Alastaira. Jest on tam gdzie zawsze, w barze. Jako, że na dworze jest bardzo ślisko to pomyślałam, by do butelki nalać wody i rozlać ją na chodnik zaraz przy tym, gdzie jest włącznik do prądu. Odłączyłam zasilacz od gniazdka, zgasła mu lampka. Przyszedł i poślizgnął się nadwyrężając sobie kręgosłup. Przed nim na suficie były sople. Mogłabym użyć telekinezy, aby je odłamać i wbić mu je w twarz, tak też zrobiłam. Sopel spadł mu prosto na oko.
Romans ze śmiercią 03.01.1973r.
Z Jovity byłby niezły koziołek ofiarny. Przeczuwam, że łączy ją coś z wujkiem Tomem. Spotkałam wujka z Susan w pokoju. Tylko co mam zrobić, aby Jovita ich zobaczyła? Wiem, pójdę po aparat do pokoju dziadka. Gdy weszłam, zobaczyłam jakąś dziwną mapę u niego na biurku. Wzięłam ją, później zobacze dokąd prowadzi. Poszłam do nich, aby zrobić zdjęcie, akurat byli nago. Położyłam je Jovicie na stoliku. Pomyślałam, że mogę wrobić ją w śmierć innych, więc zostawiłam jej kłódkę i trutkę. Jovita przyszła, gdy zobaczyła zdjęcie uciekła na balkon mówiąc "Dlaczego... Czemu?..". Jest psychicznie wykończona. Może uda mi się coś zrobić z moją nową mocą? Zaraz się przekonam. Przystała tuż przed barierką. Opętałam jej umysł nową mocą i kazałam wyskoczyć przez balkon, wyglądało to świetnie.
Umysł nie wytrzyma więcej 23.01.1973r.
Wujek Tom siedział załamany u siebie w pokoju. Pije on okrągły miesiąc, widać, że czuł coś do Jovity. Przypomniała mi się mapa, którą znalazłam u dziadka w pokoju. Poszłam poszukać tego miejsca. Mapa zaprowadziła mnie do piwniczki, gdzie jest wino, ale co w tym takiego złego? Znalazłam od ściany taką lukę, więc weszłam w nią. Był jakiś mały korytarzyk, poszłam. Na końcu widziałam drzwi, otworzyłam je, były schody, zeszłam po nich, były kolejne drzwi. Otwarłam je. Weszłam w jakieś pomieszczenie do rytuałów. Na stole leżała buteleczka jakiejś śmiercionośnej trucizny, wzięłam ją. Poszłam do wujka, ale w co bym mogła dać tą truciznę? Znalazłam butelkę whisky u niego w szafie. Dodałam do whisky troszkę trucizny. Położyłam mu ją na łóżko, zamiast napić się z butelki, którą odłożył wziął tą z trucizną. Udało się, Tom nie żyje. Znowu spotkałam się z Luciferem. Pokazał mi jak wymazywać pamięć chwilę po tym jak mnie zauważą.
Zapraszam do 2 części "Łucji", która będzie upublikowana 20 września.
YOU ARE READING
Łucja
ActionŁucja to postać fikcyjna, pochodzi ona z gry "Lucius", zmieniona jest tu tylko płeć.
