Royal niechętnie rozejrzał się po pastwisku. Był środek zimy, więc ziemia była twarda, a trawy było bardzo mało, jeśli w ogóle. Półtoraroczny ogierek ruszył powolnym stępem, ciągnąc nogi po ziemi. Już samo jego życie było pełne nieprzyjemności, a brzydka pogoda potęgowała to jeszcze bardziej. Nie dość, że urodził się nieplanowanie, to musiał znosić tego pyskatego gnojka, Spanish Runnera. Royal go nienawidził, więc gdy zobaczył go w oddali, od razu ruszył galopem w innym kierunku.
Po chwili biegu Royal dojrzał w oddali sylwetkę siwego konia, jego ojca - McDonella Douglasa ( polecam książkę tym, którzy jej nie czytali oraz książkę Concorde ). Douglas bardzo lubił Royala, wolałby, żeby to kasztan startował w wyścigach zamiast Spanisha.
- Royal! Hej! Tutaj jestem! - zarżał Doug.
Royal podszedł do ojca i przyjaźnie skierował uszy w jego stronę.
- Co u ciebie, synu? Jak mija ci życie?
- A jak myślisz, tato? Moje życie to pasmo niepowodzeń i smutków, co miałoby się zmienić?
- Royal, spójrz na to inaczej: przez całe życie będziesz biegał po pastwiskach, wolny od kontuzji i ambi...
- Ale ja chcę się ścigać! - zarżał gniewnie kasztan i bryknął, by dodać animuszu, jednak Douglas cały czas był spokojny.
- Zrozumiesz jeśli kiedykolwiek trafisz na tor - parsknął brat Concorde'a, po czym odkłusował w stronę płotu.
Royal był wściekły. Z miejsca ruszył cwałem i cały czas zwiększał prędkość. Zawsze robił tak i wyobrażał sobie, że wygrywa gonitwę. Ocknął się dopiero, kiedy zderzył się z drzewem i upadł na liście. Na szczęście nic mu się nie stało. Szybko wstał, lecz gdy zobaczył, że nikogo nie ma w pobliżu, padł w nie znowu i solidnie się wytarzał. Znowu wstał i wbiegł w las.
Po kilkugodzinnym spacerze Royal wrócił do stajni na odpas. Pomieszał pyskiem w otrębach z marchewką i zaczął je rzuć.
Po zjedzonym posiłku Douglas wyjrzał przez drzwi boksu. Spanish Runner oczywiście popisywał się przed klaczkami i opowiadał ( czyt. pierdolił ) o tym, jakich to on Potrójnych Koron i Pegazów nie wygra w przyszłości. W końcu głos zabrał Caspian:
- Weź spuść powietrze ze swojego ego, bo jesteś tak napompowany, że za chwilę wybuchniesz ( żart lvl opko ).
Spanish Queen, stosunkowo nowy nabytek stajni, prychnęła urażona.
- Ego mojego syna nie jest tak napompowane jak Twoje, Caspianie - powiedziała zdegustowana - zajmij się wychowaniem własnych pomiotów!
Caspian wiedział, że nie ma sensu kontynuować kłótni, więc tylko położył uszy i odwrócił się zadem do drzwi boksu.
Po chwili do budynku wszedł stajenny i zgasił światło. Rozmowy urwały się, a Royal zaczął śnić o Potrójnej Koronie...
404 słowa
Jak waszym zdaniem wyszedł pierwszy rozdział?
YOU ARE READING
Royal
Short StoryRoyal jest synem dwóch wybitnych koni wyścigowych - McDonella Douglasa - brata Concorde'a - i Gold Princess. Jednak ma pecha - urodził się jako nieplanowany źrebak. Will Roberts oczywiście nie posłał go do rzeźni, ale nikt nie pokładał w nim sporych...
