Śmierć Betty

14 0 0
                                        

Witaj! Jestem Rita. Mam 16 lat,mieszkam w Elavalon. Tam nic nie jest normalne, tak jak powinno. Wczoraj był wypadek, tutaj cały czas są wypadki. Zmarła Betty, nie wiadomo co się stało. Kamery znikły, nagrania też. Chcę odkryć całą prawdę. Tylko nie teraz, nie sama, ale z kimś. Ale nie komplikujmy. Zacznę o tego co się stało, od początku.

Wstałam jak zwykle, zeszłam na dół, a moja mama robiła śniadanie. Zawsze dawałam to jedzenie kotu, było obrzydliwe, ale Rody wszystko jadł. Wzięłam kęs. Było smaczne... Ojciec zawsze był marudny,lecz dzisiaj nie. Miał nawet uśmiech na twarzy... Mieliśmy wychodzić, gdy moja starsza siostra mnie przytuliła, powiedziała coś miłego, zwykle mnie olewa. A samochód odpalił od razu, a nie za jakieś pół godziny... Tak było tylko wtedy, gdy miało coś się dziać, i się stało- moja koleżanka z klasy Betty miała wypadek samochodowy z swoją matką... Zmarły na miejscu. Nikt do końca nie wie co się stało, nie ma nagrania, niczego. Ale tutaj to jest normalne. W szkole mieliśmy robić jej mini pomnik, by upamiętnić ją. Każdy dawał pieniądze, dawał coś i takie tam... Jej chłopak tak bardzo ją opłakiwał,że wypuścili go z szkoły do domu by się uspokoił. Wróciłam. Zadzwoniła Klara-moja przyjaciółka. Betty była jej siostrą.Powiedziała, że Paulo chce się ze mną umówić. To już było dziwne. On należał do grupy popularnych, ja byłam ta osobna. Przyszedł do mnie, i oświadczył mi, że po śmierci Betty uświadomił sobie, że mnie kocha. Chciał być moim chłopakiem, ja natomiast się nie zgodziłam.  Już miałam się kłaść do spania, gdy z szafy wyszedł właśnie Paulo i mnie pocałował, potem przytulił, a na końcu patrzyliśmy sobie w oczy. To nie było w moim stylu. Ale ja się zakochałam, i to właśnie w Paulo. To była masakra...

ElavalonWhere stories live. Discover now