Sam tytuł mówi o czym będzie... Reakcje będą z twoim udziałem. Tylko tyle że te reakcje to tak jakby imagine albo taka historia... Tu wszystko będzie działo się pokolei :)
Jak byłaś nastolatką postanowiłaś że w przyszłości wyjedziesz do Korei. Tak więc się stało. Zamieszkała# w Seulu. Twój koreański nie był zbyt dobry dlatego na codzień starałaś się używać języka angielskiego.
RapMon:
Ze swoją przyjaciółka przechadzałyście się po parku. Bo drodze wstąpiłyście do kawiarenki na ciasto. Rozmawialiście o przeróżnych tematach. Nagle rozbudziły was krzyki, a dokładnie śmiechy 7 chłopaków. Równocześnie spojrzałyście w środę dochodzacych głosów. Były one znajome. Po chwili zdałyscie sobie sprawę że to wasz ulubiony zespół. Dość długo patrzylyscie tam. Aż w końcu usłyszałaś dźwięk telefonu (oczywiście dzwonek to jedna z ich piosenek). Zmieszana nie wiedziałaś co się dzieje, więc szybko wyłączyłaś telefon. Nawet nie zauważyłaś że ktoś do ciebie podchodzi.
- Hej. Jestem RapMon. - Tylko te słowa usłyszałaś zza pleców. - Wi-e-em... Yyyy... To znaczy... Hej... Jestem [t/i].
Słyszałaś, że ktoś go woła. Odwrócił się on i poszedł, ale zanim zrobił to dał ci karteczkę. Było na niej napisane RapMon (numer telefonu). Byłaś strasznie podekscytowana ta sytuacją.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
J-hope:
Nudziło ci się, więc postanowiłaś pochodzić po mieście i myślałaś sobie *a może mi się coś spodoba*. W chodziłaś do jednego sklepu. Nic nie było w nim. Poszłaś do jeszcze innego, też nic, aż w końcu stwierdziłaś że porostu pozwiedzasz. Chodząc zagapiłam się na pewne dziecko. Nim odwróciłaś wzrok, byłaś już na jakimś chłopaku. Miał na sobie maskę i czapkę. Wygląda jakby się ukrywał przed kimś. Szybko oby dwoje wstaliście. On odsłonił maskę i powiedział:
- Sory nie widziałem cię. Jestem J-hope. A ty jak masz na imię? - [t/i]. Czy ty przypadkiem nie jesteś tym J-ho...- przerwał ci - Tak. Tylko nie rzecz że to ja. Ukrywam się bo muszę w pewne miejsce iść, a nie chcę by ktoś z army mnie zauważył.
Rozmawialiście jeszcze tak z 10 minut. Po tym czasie napisałaś mu numer na nadgarstku. On tylko się uśmiechnął, zakrył twarz i szybko znikną z twoje zasięgu wzroku
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.