Dzień ten był smutny nie tylko dla rodziny, ale i dla całej wioski. Matka Willego była piękną, ale i mądrą, zdolną, dobrą i pomocną kobietą. Wszyscy byli wstrząśnięci śmiercią, a już nie wspomnę o jej jedynym synu, który był z nią bardzo mocno ,,związany,,. Kiedy zakończył się pogrzeb Willy jeszcze długo sam siedział przy grobie. Był zalany łzami. Został sierotą. Czuł wielki ból w sercu. Nie mógł nawet przełknąć śliny. Nagle zobaczył że na cmentarz wchodzi jego znienawidzona ciotka Merry. Zanim odszedł obiecał jeszcze mamie trzy rzeczy: 1. Nigdy o niej nie zapomni, 2. Zawsze będzie ją kochał i 3. Codziennie będzie odwiedzał cmentarz i się za nią modlił.
- Idziemy.- stanowczo rzekła ciotka Merry.
Willy już się bał, bo wiedział co go czeka.
- Dziii–Dzień do–bry... - wyjąkał
- Tak. Już widzę że trzeba będzie sobie nad tobą popracować...Idziemy.
- Do–dobrze ciociu.
-Nie jąkaj się!
-T–tak ciociu
Ciotka jeszcze poparzyła na niego martwym spojrzeniem. A ten biedak cały aż się trząsł. Teraz już nie będzie miał z nikąd wsparcia.
-,, Do widzenia mamusiu ,,- powiedział w myślach i lekko zapłakał.
-Nie rycz dziecko. Wsiadaj.- Powiedziała ciotka jakby bez współczucia łapiąc chłopca za rękę i pchając do samochodu.
CZYTASZ
Good Boy
Adventureopowieść o 10-letnim Willym ,któremu ojciec zmarł gdy chłopiec miał zaledwie trzy lata.Chłopcem opiekuje się jego matka która ginie w wypadku samochodowym.Jak potoczą się dalsze losy Willego? kto się nim zaopiekuje ,albo może zostanie zdany tylko na...
