1

0 0 0
                                        

- Veedar!  - usłyszyłam stłumiony krzyk.  Leżałem na podłodze rozgrzanej od mojego miotacza ognia.  Starałem się otworzyć oczy i nie stracić przytomności jednak coraz bardziej czułem ogarniającą mnie ciemność. Coraz cichsze krzyki,  strzały i wybuchy.  Tym razem poległem, pierwszy raz kiedy zacząłem pracę tutaj 15 lat temu odniosłem porażkę. 

*Veedar*
- Obudził się!! - krzyknął jakiś facet w białym fartuchu kiedy odzyskałem świadomość.  Teraz leżałem przypięty pasami do jakiegoś łóżka.  Byłem prawdopodobnie w jakimś labolatorium,  wszędzie wokół mnie znajdowały się strzykawki wypełnione kolorowymi cieczami. 
- Jesteś naszą małpką doświadczalną - znów usłyszałem rozbawiony głos tego mężczyzny. 
- Co tu się odpieprza?!? - pomyślałem i gorączkowo próbowałem sobie cokolwiek przypomnieć. 
Przez moje ciało przeszła fala bólu.  Spojrzałem na swoją rękę,  która zdążyła już w połowie zdrętwieć od podanej mi substancji. 
- Ty skończony idioto!!!  - tym razem pan wesoły brzmiał na wściekłego. 
Uderzył jednego z pracowników tego przeklętego miejsca tak mocno,  że upadł na podłogę. 
- PODAŁEŚ NIE TO CO TRZEBA!!!  - znów się wydarł.
Poczułem przypływ siły a po chwili uderzenie gorąca.  Rozewrałem pasy,  które mnie przytrzymywały i ku przerażeniu wszystkich wstałem. 
- Pora się zabawić - rzuciłem z uśmieszkiem zauważając jak ich "szef" próbuje się wydostać z pomieszczenia za wszelką cenę. 
-  Ty będziesz pierwszy - powiedziałem wyszzerzając zęby w wielkim uśmiechu i zmierzając w jego kierunku w płonącą kulą ognia w dłoni. 

Naabot mo na ang dulo ng mga na-publish na parte.

⏰ Huling update: Jul 24, 2017 ⏰

Idagdag ang kuwentong ito sa iyong Library para ma-notify tungkol sa mga bagong parte!

UNBREAKABLEMga kuwentong kahuhumalingan mo. Tumuklas ngayon