01. You have to understand.

9.1K 156 15
                                        

- Niall – odezwał się nagle czarnowłosy chłopak, odrywając oczy od okna w tourbusie. - Ej, Horan! - powtórzył i rzucił w przyjaciela maskotką zabraną ze sceny na którymś koncercie w USA, chcąc zwrócić na siebie uwagę.

Ale ten ani drgnął, ciągle klikając jak szalony z klawisze telefonu, póki różowy słonik nie uderzył go w czoło. Podniósł zdziwiony wzrok z nad telefonu i jakby wybudzony z transu zaczął rozglądać we wszystkich kierunkach, przestając dopiero, kiedy jego niebieskie oczy skrzyżowały się z brązowymi Zayna.

- Tak? – wymamrotał i czując na sobie zbyt uważne spojrzenie, odwrócił głowę. 

Namierzywszy paczkę żelek, zwinął ją szybko z blatu i wrzucił kilka niewinnych miśków prosto do ust. Słodkości od razu wywołały na jego twarzy uśmiech. Jednak wiedział, że kiedy któryś z przyjaciół patrzył na niego tym specyficznym wzrokiem mogło chodzić tylko o jakiś niewygodny temat. Usłyszał westchnięcie, więc wrócił wzrokiem do Zayna, który przygryzał wargę starając się nie zaczynać prosto z mostu.

- Kiedy zamierzasz… cokolwiek z „tym” zrobić? - spytał w końcu i podbródkiem wskazał na urządzenie w rękach Nialla.

Niemal automatycznie Harry, Liam i Louis zwrócili swoje głowy w ich stronę odrywając się od innych zajęć doskonale wiedząc jaka rozmowa za chwilę zastąpi. Blondyn od razu zrozumiał co przyjaciel ma na myśli i aż go skręcało w żołądku na myśl, że będzie po raz setny przedstawiał im swój punkt widzenia.

- „Tym”? – zaznaczył z nieukrywaną irytacją.

- Chodziło o „tą” sytuację - poprawił Zayn i wywrócił oczami. – Nie możesz tego trzymać w ukryciu w nieskończoność.

Niall zagryzł wnętrze policzka, czując wielką ochotę wyjścia z pomieszczenia bez słowa, ale nie mógł tego zrobić. Chcieli dobrze, jak zawsze. Ale w tej jednej sprawie nikt z nich nie miał racji.

Już chciał otworzyć usta, aby powiedzieć to co zwykle, ale został uprzedzony.

- Przeczytałem już chyba setną wiadomość na Twitterze o tym, że to dziwne i podejrzane, że nie masz dziewczyny Niall. Jeśli wkrótce czegoś nie zrobisz to powstanie więcej teorii o tym, że jesteś gejem i jesteś nieszczęśliwie zakochany w Harrym… Swoją drogą Twoje wizyty w gejowskich klubach nie pomagają! – Zrobił chwilę przerwy na głęboki oddech. -  Dziennikarze i fanki zaczną kopać głębiej i śledzić Cię przez cały czas, a to nie skończy się dobrze, Niall.

Takiej przemowy się nie spodziewał, więc chwilę mu zajęło aby przeanalizować wszystkie słowa… i ostrzeżenia. Doskonale wiedział, że jako jedyny z zespołu dla mediów nie ma stałej dziewczyny ani nawet przelotnych. Ale choćby ktoś trzymał mu pistolet przy twarzy nie powiedziałby słowa.

Miał swój sekret, który musiał chronić. Swoje ciche niebo.

- Doskonale wiecie, że nie mogą nic wiedzieć – oznajmił spokojnie i spojrzał na każdego z chłopaków po kolei. – Nikt nie może wiedzieć – mrukną już bardziej do siebie.

- Niall – zaczął Liam, chcąc dodać swoje argumenty. – Danielle i El przecież…

- Nie. Musicie to zrozumieć. - Poprawił się na kanapie i odrzucił od siebie wszystkie przedmioty. – Ona ma siedemnaście lat. Jest delikatna, wrażliwa i jest nastolatką. Kiedy jakaś koleżanka w szkole skrytykuje jej napis na koszulce ma doła przez dwa dni. Jak myślicie, co się stanie, kiedy cały świat, każda gazeta plotkarska i miliony Directiners zaczną ją oceniać, obserwować każde potknięcie i obrażać?! – spytał żywo gestykulując rękoma. – Jak myślicie, jak się będzie czuła, kiedy nagle wszyscy w szkole i mieście będą udawać jej przyjaciół, żeby nas z nimi poznała? 

Wszyscy zrobili skrzywione miny, ale nie odezwali się słowem.

- Ja Wam powiem. Ona się złamie! Zamknie się w sobie, straci całą pewność siebie i znienawidzi mnie, bo to będzie wszystko moja wina! – krzyczał bliski płaczu. – Albo co najgorsze może zrobić sobie krzywdę! – skończył i wypuścił powietrze z płuc. 

Przejechał dłońmi po twarzy starając się uspokoić emocje. To był pierwszy raz, kiedy powiedział im o swoich obawach w tak gwałtowny sposób. Zapanowała głęboka cisza. Wszyscy na moment pogrążyli się we własnych myślach.

Prawdziwym problemem nie jest znalezienie swojej księżniczki. Problem zaczyna się, kiedy świat chce ją skrzywdzić, a Ty musisz założyć ciężką zbroję i walczyć o jej bezpieczeństwo.

.

.

.

NOTKA: A więc to coś nowego i nie wiem jak mi pójdzie, bo zazwyczaj opisuję jak ludzie się w sobie zakochują,  a tutaj już są w związku. Boję się trochę. Haha.

Quiet Heaven » NH ✓Stories to obsess over. Discover now