Prolog

21 5 0
                                        

Pamiętam, jak patrząc na nią pękło mi serce.

Włosy opadały na jej twarz, zakrywając lekki uśmiech. Choć nie wiem , czy można nazwać to uśmiechem. To raczej sposób na powstrzymanie łez.

Odpowiadałem uśmiechem, lecz nie odezwałem się, ani słowem. Nie chciałem psuć tej chwili. Nie wiedziałam co będzie dalej. Wiedziałam tylko, że nie chcę jej stracić.

Podniosłem się i złożyłem pocałunek na jej ustach. Były jak zawsze ciepłe i miękkie.

Czułem, że ten moment może trwać wieczność.

Gdy się od niej oderwałem, zacząłem całować ja po całej twarzy, zaczynając od nosa.

Wybuchła śmiechem. Naprawdę szczerym śmiechem. Wiedziałem, że pomimo wszytko jest szczęśliwa.

Pośród gwiazdStories to obsess over. Discover now