Drrr... drrr.. budzik, jak zawsze dzwonił o 4:15 było ciemno, zimno , bo była zima. Szybko wstałam i wzięłam szybki prysznic ubrałam się na czarno jak zwykle, zrobiłam czarno szary makijaż , co oznaczało że mam dobry humor , lecz nie miałam tylko udawałam. Judy , moja przyjaciółka pisała do mnie SMS°y , że wstawiła coś na swojego bloga. Nie ciekawiło mnie to bo pisała ciągle o śmierci. Aż w końcu zajrzałam na tego bloga i zobaczyłam że ma rany na rękach. Od razu do niej zadzwoniłam. Spytałam kiedy zaczęła i czemu beze mnie. Też się trochę ciełam , ale tylko ona o tym wiedziała. Zawsze chodziłyśmy czarno ubrane normalnie taki ala klub czarnych przyjaciółek xD. Ja z Judy mamy mało znajomych zwykle trzymamy się razem i nikt poza tym. Troche dziwne, ale poprostu tylko my sie rozumiemy jesteśmy jak bliźniaczki tylko mamy inne wyrazy twarzy. Włosy , sylwetka, oczy mamy takie same. Bez niej moje życie nie miało by sensu. Czasem udawałyśmy szczęśliwe , by inni nie myśleli że nie jesteśmy tylko smutne, złe. To było idiotyczne. Dziś ja miałam udawać szczęśliwą. Choć nawet przy kim? Przy rodzicach. Wogle dziś jest 30 sierpnia 1990. Za pare dni początek rok. Troche się stresuje. Dochodzi nowy chłopak , jeśli będzie mi dokuczał , będę smutna , a jeśli będzie we mnie zakochany , będę zakłopotana. Aż w końcu nadszedł początek roku. Stresowałam się. Judy pisała że nie idzie bo wyjechała do Włoch. To mnie dobiło , nadodatek, gdy zobaczyłam Toma zakochałam się w nim ❤. On był taki słodki brunet o niebieskich oczach, szczupły , wysoki i nadodatek zagadał do mnie , że mam fajny styl i , że jestem piękna , chciał sie ze mną umówić. Powiedziałam tak , tylko kiedy i gdzie? On tymi dużymi ustami odpowiedział jutro po lekcjach zabiorę cię do siebie , zgodziłam sie. Troche sie bałam że chce mnie wykorzystać , ale i tak chciałam. Przecież jak taki słodziak może chcieć wykorzystać taką zwykła czarną myszke? Kolejnego dnia mieliśmy powtórzenia Tom poprosił mnie bym z nim usiadła w ławce , Judy nie było więc z nim usiadłam. Na lekcji ciągle mnie podrywał. Nawet się pocałowaliśmy. Byłam w niebo wzięta. Po lekcjach poszliśmy do niego, spytałam go gdzie są jego rodzice on odpowiedzał że wyjechali do babci bo ona zachorowała. Troche sie zdzwiłam przecież dopiero mieliśmy po 16 lat. Tom zaproponował mi kilka filmów wybrałam ,,Legion Samobójsców". Prawie przez cały film sie całowaliśmy. Potem koło dwunastej w nocy. Poszłam do domu. Myślałam, że wszystko się zmieni.
YOU ARE READING
Samobójca
Teen FictionTa książka jest o dziewczynie, która nie ma sensu życia , poznaje słodkiego chłopaka , który okazuje sie być chory, a potem umiera następnie główna bohaterka popełnia samobójstwo! Zapraszam do czytania!
