1.

2.1K 78 12
                                        

W pokoju panował gwar, z każdą chwilą robiło się coraz bardziej gorąco, ale dwójce ukochanym to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie dodawało atmosfery jak i bardziej ich podniecało

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

W pokoju panował gwar, z każdą chwilą robiło się coraz bardziej gorąco, ale dwójce ukochanym to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie dodawało atmosfery jak i bardziej ich podniecało. Czerwonowłosy pieścił ustami swojego chłopaka chcąc dać mu tym jak najwięcej przyjemności. Każdy złożony pocałunek miał pokazywać jak bardzo go kocha. Szatyn leżący pod nim powoli odpływał z tego wszystkiego. Ten nadmiar uczuć, dotyk, Taehyung. 

Właśnie Taehyung. Jego narzeczony zawsze mu dawał jak najwięcej uczucia, dzięki niemu czuł się kochany. I to wszystko dzięki jednej aplikacji poznał miłość swojego życia. Kto by pomyślał, bo on na pewno nie. Jeszcze nie dawno był pewny, że zawsze będzie sam. A teraz? Miał Tae, który po kilka razy dziennie pokazywał mu jak to bardzo go kocha. Traktował go jak prawdziwą księżniczkę, a on był jego księciem na białym koniu.  

- Tae... - wygiął swoje plecy w łuk jęcząc płaczliwie. To było dla niego za dużo, czuł się jakby miał zaraz odlecieć, a to wszystko za sprawą Kima, który pieścił jego czuły punkt, czyli uda.

- Tak króliczku? - spojrzał na swoje kochanie z miłością i porządaniem. Uwielbiał słyszeć te wszystkie reakcje młodszego zwłaszcza, że on był ich sprawcą. Przyparł swoje usta do szyi chłopaka, która była cała naznaczona już ale musiał jakoś odwrócić jego uwagę od rozciągania. 

Tak, Jeon tak jak bardzo kochał uprawiać miłość ze swoim mężczyzną to nie znosił rozciągania.  Kim wiele razy mu tłumaczył, że bez tego będzie go bolało, ale jak wiadomo jego druga połówka była dość uparta, ale wiedział iż czerwonowłosy chce dla niego jak najlepiej to przystawał na to. Oczywiście pod warunkiem, że Tae będzie go równocześnie całował, miział czy smyrał, na co oczywiście się zgodził. 

Po tej niekończącej się dla Jeona torturze w końcu poczuł w sobie swojego ukochanego w całości. Rozłożył szerzej nogi i poruszył swoimi biodrami chcąc, żeby drugi zaczął się już w nim ruszać. Kim się zaśmiał i złączył ich dłonie razem. Spojrzał w oczka swojego królisia i złożył czuły pocałunek na jego czółku. Zaczął się powoli w nim ruszać nie chcąc go skrzywdzić, oczywiście z czasem przyspieszał na prośbę młodszego. 

- Taehyungie...ahh tak mi d-dobrze...- jęknął i wolną rękę włożył we włosy drugiego, ciągnął co jakiś czas czerwone kosmyki. On odlatywał... razem z Tae do krainy przyjemności. Bo samo opisanie seksu jest proste, ale z ukochaną osobą to już nie. Szczególnie z Tae to wszystko wydaje się być jak najbardziej skomplikowane. 

- Jeszcze chwilka kochanie - szepnął mu na uszko i przyspieszył. Chciał, żeby odpłynęli razem w tym samym czasie, ręką dopomagał swojemu maleństwu. Kiedy czuł, że to ten moment wpił się w te soczyste usta namiętnie je całując - Mmm...- wymruczał czując jak oboje doszli. Wyszedł z niego i opadł na bok. Kiedy mniejsze ciałko się w niego w tuliło, odgarnął spocone kosmyki za jego ucho i posłał mu uśmiech.

- Było cudownie - szepnął próbując unormować swój oddech. Swoje czekoladowe oczka w lepił w te należące starszego. 

- To ty jesteś cudowny, mój przyszły Panie Kim - złożył buziaka na jego nosku - Już nie długo będziesz całkowicie mój - złapał go za rękę.

- Myślałem, że już jestem - zaśmiał się, wiedział jak dla jego ukochanego to wszystko było ważne i to jak planuje ich wspólną przyszłość.

- Bo jesteś, ale po włożeniu ci obrączki na palec i usłyszeniu "tak" będziesz już nawet nazwiskiem.

- Wiesz, gdy ktoś każe mi się gdzieś podpisać albo pyta o nazwisko to...- zagryzł wargę.

- To...? - zapytał.

- Czasami zapominam, że jeszcze nie wzięliśmy ślubu i mówię Kim Jeongguk - schował swoją twarz w jego szyję - Tak wiem, że to żenujące.

- To urocze, tak jak twoje rumieńce teraz. No nie chowaj mi się. Jeonggukie spójrz na mnie - powiedział swoim niskim głosem, co podziałało na szatyna - Dla mnie już teraz jesteś moim Panem Kimem, a wiesz dlaczego? - spytał, a widząc jak ten przecząco kręci główką kontynuował - Bo cię kocham mój mały - złapał go za policzka i ucałował jego malinowe usta. 

Witam w nowym Messenges

Mam nadzieję, że się podoba pierwszy rozdział?

czytajcie wszystko, bo trochę może pozmieniam XDDDD

Kocham was i wbijajcie na fb na "Żelusie"

~ Lihyunnie

[VKook] Messeges 2Where stories live. Discover now