Kuźwa... już 7:00
Czemu ten weekend tak szybko minął?
Dobra nie mam czasu na rozmyślanie bo spóźnię się i to jeszcze w pierwszy dzień w nowej szkole.
Szybko się ubrałam w czarne dżinsy z dziurami i do tego bluzę z kapturem.
Do torby wrzuciłam książki i zeszyty.
Wzięłam ze sobą też strój sportowy, bo będę miała tutaj codziennie wf.
Poszłam do łazienki, zrobiłam lekki makijaż i rozpuściłam włosy.
Wyszłam z domu i skierowałam się do miejsca, które ludzie nazywają szkołą.
Szłam nie całe 10 minut.
Stanęłam przed budynkiem i stwierdziłam ,że trudno będzie sie połapać co gdzie jest bo szkoła była naprawdę ogromna.
Skierowałam się od razu do sekretariatu po swój plan zajęć.
Weszłam do środka.
-Mogę dostać mój plan zajęć?- zapytałam starając aby zabrzmiało to grzecznie.
- Z której jesteś klasy?- zapytała mnie tak jakby miała dosyć pracować w tym miejscu.
W sumie się jej nie dziwię
- 1b
Babka wstała i podeszła do szuflady podając mi jakąś kartkę.
-Dziękuje- powiedziałam i wyszłam.
Pierwszą mam matmę.
Długo szukałam gabinetu ,a gdy w końcu znalazłam weszłam tam.
- A pukać to nikt cię nie nauczył?- usłyszałam surowy głos nauczycielki
Już wiedziałam że jej nie polubię.
-Nie- powiedziałam a cała klasa ryknęła śmiechem.
Szybko rzuciłam okiem na klasę i zobaczyłam dziewczynę siedzącą w ostatniej ławce, która pokazywała na wolne miejsce obok niej.
Usiadłam na krześle i chciałam się przedstawić ,ale nie zdążyłam.
-Price do tablicy.
-Wydaje mi się że pani nie potrzebuje pomocy z tak prostym zadaniem... Ale jeśli dla pani jest za trudne to mogę je zrobić- uśmiechnęłam sie do niej sztucznie, wstałam i napisałam rozwiązanie.
Zamurowało ją. Na to właśnie liczyłam
Wróciłam na miejsce a dziewczyna przybiła mi piątkę.
- Zajebiste wejście pewnie nie będzie cię pytać do końca roku. A tak wogule to jestem Holly Marks.
- Sami.
Holly ma blond włosy z różowymi pasemkami i duże, niebieskie oczy.
Zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy.
Od razu skierowałam się do mojej szafki i schowałam nie potrzebne na dziś książki. Szłam korytarzem w stronę szatni gdy usłyszałam męski głos.
- Hej. Jestem Alex. Jesteśmy w tej samej klasie.- powiedział brunet nie odrtwając wztoku od mojej twarzy.
-Jestem Sami.
-Teraz mamy wf pokazać ci naszą salę?
-No w sumie najpierw ciężko jest połapać się co gdzie jest.
-Czemu zmieniłaś szkołę?- zapytał
Kurwa wiedziałam że prędzej czy później ktoś o to zapyta. Nie powiem mu prawdy w sume go nie znam. Mam nadzieję że na razie nikt się nie dowie powodu mojej przeprowadzki ,bo nie chcę wracać do przeszłości.
- Musiałam się przeprowadzić a tu miałam o wiele bliżej.- odpowiedziałam szybko starając się aby zabrzmiało to normalnie. Poniekąd to była prawda. Moi starzy odziedziczyli majątek i firmę po dziadkach więc było ich stać na nowy dom. Rodziców często nie było w domu więc czułam się tam trochę samotna ,dlatego często spała u mnie moja była przyjaciółka Lisa.
-Dobra teraz rozumiem. Ej ,a nie chciałabyś iść z naszą paczką na piwo będzie też z nami Holly, bo jest dziewczyną mojego kumpla Cartera.
- No spoko, a kiedy? - zapytałam
-Jutro po szkole ci pasuje?
-No, bedzie spoko.
Podczas rozmowy nie zwróciłam uwagi że zaszliśmy już pod szatnie dla dziewczyn. Polubiłam go mam nadzieję że zawsze jest taki miły. W sumie jest nawet przystojny.
Ciekawe czy ma dziewczynę? Dziewczyno ty przecież nie możesz się zakochać!!! Już nie pamiętasz jak płakałaś przez tamtego kretyna?!!
Reszta lekcji minęła szybko, na ostatniej godzinie mieliśmy naradę, na którą nie chciało mi się marnować czasu więc razem z Holly zerwałyśmy się i poszłyśmy do galerii na zakupy.
YOU ARE READING
Zostaw Mnie
Teen FictionSami jest zwykłą dziewczyną z bogatej rodziny, nigdy nie miała łatwego życia. Nie dawno przeprowadziła się i zaczęła chodzić do nowego liceum. Czy wspomnienia pozwolą jej na normalne życie? Czy pozwoli, aby do jej życia wtargnęły nowi ludzie?
