Wszystko się zaczęło,gdy pojawił się on.
Przystojny brunet miał bardzo ciemne,prawie czarne oczy. Cały czas nie odrywał ode mnie wzroku. W końcu gdy zauważył że go spostrzegłam uśmiechnął się i pokazał głową że mam za nim iść. Skręcił w boczną uliczkę, gdzie wiedziałam że znajdował się zaułek. Zastanawiałam się czy za nim iść, lecz w końcu postanowiłam że raczej nic mi nie zrobi, zresztą bardzo spodobały mi się jego oczy i chciałam je jeszcze raz zobaczyć.
Poszłam tam a on już na mnie czekał. Myślałam że mnie nie zauważył bo stał tyłem do mnie, a ja szłam specjalnie jak najciszej, lecz powiedział:
- Nareszcie cię znalazłem - bardzo spodobał mi się jego głos był taki delikatny i z lekką chrypką.
-J... jak tt..to szukałeś mnie -jak zwykle się jąkałam.
-Tak szukałem cię Lilio Jines.
-Skąd mnie znasz?-spytałam cofając się w stronę wyjścia z uliczki,zaczynałam się coraz bardziej bać tego mężczyzny.
-Dowiesz się wkrótce na razie nie mogę ci powiedzieć - chyba zobaczył że chcę uciec bo dodał - i tak mi nie uciekniesz - byłam przerażona i zaczęłam biec,byle jak najdalej od niego lecz on jakimś cudem nagle znalazł się przede mną i zablokował mi wyjście swoim ciałem. Chciałam pobiec w drugą stronę i spróbować przejść po ścianie, lecz złapał mnie,przygwoździł do ściany i syknął mi do ucha:
- Kochanie nie uciekaj ja naprawdę nie chcę tego robić.
- Czego robić?
- Nie mam ochoty cię usypiać u nieść przez całe miasto do mojego samochodu, ale jak będę musiał to zrobię to bez wahania.
- Czego ty ode mnie chcesz? -mój strach ustępował gniewu.- zostaw mnie w spokoju!!!
- Chcę tylko z tobą porozmawiać - odpowiedział ze spokojem
Tylko porozmawiać?!!! To czemu mnie nie chcesz puścić?
-Ponieważ wiem że wtedy mi uciekniesz
-A jak ci obiecam że nie ucieknę?
- Jak dotrzymasz słowa to tak, jak nie to cię uspię.
- Dobra. No to mnie puść- na szczęście mnie puścił. Chciałam się wydostać z tej pułapki.
Bardzo żałowałam swojej decyzji i tego że się zgodziłam na jego warunki. No ale przecież mu obiecałam a ja zawsze dotrzymuję słowa, więc chwyciłam go za rękę i poszliśmy do jego auta.
----------------------------------------------------------------------
Cześć mordeczki mam nadzieję że wam się spodoba. Jest to moje pierwsze opowiadanie więc bądźcie wyrozumiali.
Nie wiem nawet czy ktoś to będzie czytał ale fajnie by było.
