Właśnie spakowałam ostatnie rzeczy do kartonu i zniosłam go na dół. Mama postanowiła, że przeprowadzimy się jak mugole, bez używania czarów. Pierwsza ciężarówka wyjechała już dwa dni temu i dzisiaj wróciła po resztę rzeczy. Wróciłam jeszcze do swojego pokoju. Był całkowicie pusty. Wspominałam jak jeszcze były tu meble. Jak pierwszy raz do niego weszłam i cieszyłam się, że mam wreszcie własny pokój. Gdy byłam smutna tata przychodził i mnie pocieszał. Kiedy pierwszy raz opuszczałam go na dłuższy czas, ponieważ wyjeżdżałam do Akademi Magii Beauxbatons, a teraz opuszczam go na zawsze. W tym pokoju mieściło się wiele wspomnień, tych dobrych jak i tych złych. Teraz porzucam te wszystkie wspomnienia choć niektóre i tak utkwią w mojej pamięci.
- Żegnaj - powiedziałam do pokoju i wyszłam. Na dole czekali już na mnie mama i rodzeństwo.
- Czas już wyruszać - powiedziała mama i wyszliśmy z domu.
Przed domem już stał samochód którym mieliśmy wyjechać do Anglii. Ciężarówka z ostatnimi rzeczami wyjechała 20 minut temu. To było dziwne uczucie zostawiać wszystko za sobą i jechać do innego kraju i już nigdy nie wracać. Chociaż kto wie, może kiedyś. Wsiadłam do auta. Obok mnie usiadł Seth.
- Wszystko w porządku? - zapytał.
- Tak - odparłam, lecz naprawdę tak nie było.
Z jednej strony chciałam z tąd wyjechać i wszystko tu zostawić. Z drugiej strony chciałam zostać w tym domu, ponieważ czułam, że w tym domu nadal można odczuć obecność taty. Kiedy wszyscy już siedzieliśmy w samochodzie kierowca odpalił silnik i ruszyliśmy w podróż do Anglii. Do nowego domu, aby tam rozpocząć nowe życie.
--------------------------------------------------------
Hej! Jest to moje pierwsze ff ale mam nadzieję, że się spodobało. Piszcie w komentarzach co o nim sądzicie. Jeśli chcecie możecie zostawić gwiazdkę.
Do zobaczenia!
Lexi
YOU ARE READING
W Nowiu
FanfictionPo śmierci ojca matka się załamała i nie daje już rady w wychowywaniu mnie, mojego starszego brata i młodszej siostry. Przeprowadziliśmy się z Francji do Anglii aby tam rozpocząć nowe życie, z dala od przykrych wspomnień.
