Ciągle malejące statystyki na YouTube nigdy nie wprawiały Krejza w dobry nastrój. Tak było i tym razem. Wyraz niezadowolenia i wściekłości na twarzy Tomka stawał się powoli coraz wyraźniejszy. Na jego czole pojawiła się na chwilę maleńka czerwona żyłka, kilkukrotnie nerwowo zapulsowała i po chwili zniknęła. To wszystko nie ma sensu. YouTube rządzi się własnymi prawami.
Zrezygnowany Polak wstał od komputera. Dość tej irytacji; nie może pozwolić, by dopadła go niespodziewana nerwica w trakcie kręcenia nowego odcinka z Frutim. To by się mogło naprawdę źle skończyć...
Po niedługim czasie zadzwonił telefon. Ben. Craze niechętnie odebrał połączenie i zszedł na dół, by otworzyć Frutiemu drzwi.
-Siema bro- odezwał się Australijczyk- Dziś znów kręcimy w salonie?
-Tak, chodź, musimy zaplanować odcinek. Tym razem trzeba wymyślić coś ekstra. Statystyki nadal spadają.- Craze z trudem zapanował nad nadciągającą falą wściekłości.
Chłopcy przeszli do salonu; Frosty usiadł na fotelu i włączył Facebooka; Craze, z dość zrezygnowanym wyrazem twarzy, zajął kanapę.
-Naprawdę nie mam już pomysłów bro- westchnął.
Frosty tylko niewyraźnie mruknął w odpowiedzi.
-Nie, tak nie może być! To nie ma sensu! Nasz kanał cały czas prężnie się rozwijał, a teraz co? Dlaczego nagle taka przerwa, przepaść? To po prostu niemożliwe. Może trzeba było przejąć się komentarzami, że mamy za słaby content... Według statystyk wyglada na to, ze coraz mniej osób chce nas oglądać.
-Robisz z igły widły- mruknął Frosty- Pewnie to dlatego, że dawno nie było Cooking with Jet Crew i wszystkim brakuje czekoladowych megapierogów.
-W takim razie postanowione. Nagrywamy gotowanie. Skoczymy tylko do sklepu i można działać. Zrobię wszystko, by w końcu tchnąć tu trochę życia. Kanał nie może nieustannie stać w miejscu.
-Teoretycznie można...- Frosty nie wydawał się do końca przekonany i niechętnie oderwał się od przeglądania ponętnych zdjęć Yvette.-Ale daj mi jeszcze chwilkę.
-Nie ma sprawy.
~*~
Po upływie niecałej godziny Frosty i Craze w końcu dowlekli się do najbliższego supermarketu i szybko wybrali potrzebne rzeczy. W trakcie robienia zakupów Krejz cały czas zaprzątał sobie myśli youtubeowymi statystykami, nieustannie psując sobie humor. Kiedy znaleźli się już w kolejce i okazało się, że jednak trochę sobie poczekają, Polak nie wytrzymał:
-Pół dnia spędzimy na przygotowywaniach do odcinka!
-Cicho Craze... Wiem, ja też już mam tego wszystkiego dosyć.
-Ale to jest już nie do wytrzymania. Mamy coraz mniej frajdy z nagrywania filmów. Do tego te ciągle malejące statystyki. Nie mogę tego zrozumieć.
-Ty znowu o tych statystykach... Uspokój się wreszcie. To da się naprawić. W ciągu kilku dni po dodaniu nowego odcinka wszystko powinno wrócić do normy.
-Naprawdę mam taką nadzieję. Jeśli się jednak okaże, że rozwiązanie problemu tak szybko nie nastąpi, będzie trzeba zacząć się naprawdę martwić.
-Ty już się za bardzo martwisz. Stupid cunt...
Craze wiedział, że Frosty nawet nie domyśla się, ile może mieć racji. Tak, Tomek martwił się, i to bardzo. Kilka ostatnich nocy zarwał, rozmyślając i szukając odpowiedzi na pytania, na które ciężko cokolwiek znaleźć. Gdzie podziały się subskrybcje, wyświetlenia, łapki? Tego nie wiedział nikt. Było to bez wątpienia bardzo ważne, lecz Fruti zdawał się tym w ogóle nie przejmować.
YOU ARE READING
Jet Crew | The Ultimate Goal ✔
FanfictionPewnego dnia Craze zauważa, że spadają staty i zastanawia się nad przyszłością rozwoju kanału. Z dnia na dzień jego niepokój rośnie i zaczyna przeradzać się w obsesyjne kontrolowanie statystyk. Jak się okazuje, tak rozpoczyna się pasmo nieszczęść. F...
