-I oto kolejna planeta stoi w płomieniach, kolejne spalone miasta, kolejne miliardy istnień pogrzebanych pod popiołami i gruzami. Czy to wszytko jest potrzebne? Czy to wszytko musi się dziać w tak brutalny sposób? Czy ideały dla których walczymy są słuszne? Czy to wszytko ma jakiś cholerny sens? - Zadawał sobie te pytania w głowie Spopielacz Światów patrząc ze wzgórza jak niedawno odbita z rąk rebeliantów stolica Geliusa 3 stojącą teraz w płomieniach sięgających wyżej niż nie jeden znajdujący się tam drapacz chmur. Niedawno to kluczowe słowo gdyż stolica została podpalona już 5 dni temu przez jego żołnierzy. W sumie każde miasto niegdyś znajdujące się na tej planecie tak skończyło. Gelius 3 miał posłużyć za przykład tak jak poprzednie 13 planet, które przyłączyły się do rebelii i nasłano w celu stłumienia jej właśnie Fileasa Katorka i jego legion zwany "Zwiastunem Nieszczęść".
Z zamysłu wyciągną go generał Wiktoriusz. Naczelny dowódca Zwiastunu Nieszczęść. Pozycją w tym legionie ustępował jedynie Fileasowi.
- Czy myśli pan iż to kiedyś zadziała? - spytał się Spopielacza.
-Co mianowicie? - odpowiedział pytaniem i poważnym tonem.
- To palenie wszystkiego. Całych planet. Robiliśmy już tak trzynaście razy i jakoś rebelia cały czas trwa, więc się pytam czy to kiedy ta brutalność zacznie przynosić efekty?
- Nigdy.
Wiktoriusz spodziewał się takiej odpowiedzi.
- To po co je palimy?
- Bo nazywają mnie Spopielaczem Światów i w dodatku lubię patrzeć jak coś płonie - zaczął mówić mniej poważniej - Właśnie. Jaka jest sprawa iż przeszkadzasz mi w moim delektowaniu się widokiem płonącej stolicy Geliusa 3? - odwrócił się w stronę generała i rzucił mu groźne spojrzenie.
Wieki służby u boku Fileasa sprawiły iż generał Wiktoriusz był już odporny na większość jego metod zastraszania. Jego prawe czerwone oko, o którym się mówiło iż zagląda w głąb umysłu każdego na kogo się spojrzy oraz zielone lewe mające ponoć wykrywać najgłębiej skrywane w sercu sekrety nie robiły już żadnego wrażenia na generale naczelnym. Nigdy nie robiły. Większość plotek była rozgłaszana przez samego Spopielacza lecz nie nosił tego tytułu bez powodu. Historie o powstaniu tego przydomka sięgały bardzo zamierzchłych czasów i były pełne brutalności, śmierci, żydów, ognia, narzekania że na obiad znowu grochówka i śmiechu osoby niezbyt zdrowej umysłowo. Kilka dni temu zaczęła powstawać kolejna, a teraz generał Wiktoriusz postanowił by nie zakończyła się tak jak 50% poprzednich czyli znowu został porzucony samotnie na jakiejś planecie przez złych żołnierzy jego legionu.
- Dobrze wiesz panie dlaczego tu jestem - odpowiedział Fileasowi.
- Mam taki fetysz co pocznę - wzruszył ramionami i odwrócił się ponownie w kierunku płonącego miasta. Tam w oddali jeden z najwyższych wieżowców właśnie się zawalił.
- Musimy się zbierać Fileasie - próbował dalej przekonać swojego przełożonego.
- Tak tęskno ci za Edelą Wiktoriuszu?
- Skądże. Rada imperialna zażyczyła sobie spotkać się z panem i patriarchami pozostałych legionów.
- Skąd masz tę wiadomość?
- W skrzynce pocztowej. Gniło tam 3 dzień teradiański.
- I kiedy będzie to spotkanie?
- Za dwie teradiańskie godziny.
- Co kurwa!? I teraz przychodzisz mi z tą wieścią!?
Fileas dobył pośpiesznie ognisty jęzor smoka, swój ulubiony miecz wbity w głowę jednego z rebeliantów i ruszył w kierunku powoli startujących okrętów desantowych.
- Czemu nie dzwoniłeś?
- Próbowałem, ale ma pan chyba wyłączony telefon.
-Nie, zostawiłem go w łazience po ostatniej grochówce.
Wiktoriusz zdał się kompletnie zdegustowany ta informacją.
-Kuuuurwaaaaa... Znowu będzie opitol że ostatni.
-Nie jeśli Irina się spóźni - powiedział generał naczelny chwytając za swoją czapkę by mu nie spadła.
- Zgodzę się .
Szybko dobiegli do najbliższego statku desantowego i wskoczyli do niego gdy ten oderwał się od ziemi.
- Jaki ona przykład sobą daję będąc tak spóźnialską to ja nie wiem - powiedział Spopielacz do Wiktoriusza. Zrozumiał kiepski żart patriarchy.
Drzwi się uszczelniły, a desantowiec zmierzał prosto na flagowy okręt Fileasa, na "Pieśń Popiołu"
VOUS LISEZ
Ogień Okrucieństwa
Fiction généraleFileas Katorek jest wielkim bohaterem wojennym. Wraz z swoim legionem "Zwiastunem Nieszczęść" walczy dla Imperium Nieskończoności chcącym podporządkować sobie władze w galaktyce. W swoim długim życiu robił już wiele strasznych rzeczy, lecz czy to co...
