- Proszę bardzo, ale muszę już iść Pa pa!
-Czekaj a jak masz na imię?
- Sorry zapomniałem ci powiedzieć jestem Leo, który śpieszy się na obiad. Pa pa!
- Pa pa Leo!
Miłego czytania!
W OPOWIADANIU MOGĄ POJAWIĆ SIĘ LICZNE BŁĘDY ORTOGRAFICZNE ITP.
PRZE...
Była sobie dziewczyna miała na imię Kim, Kim była spokojną dziewczyną, która dobrze się uczy ma dobre zachowanie, ale jest taką szarą myszką w swojej klasie miła tylko jedną najlepszą przyjaciółkę Jessice. Dziewczyna nie miała mamy, zmarła z powodu raka płuc, tata pracuje cały czas w Walii i go nie ma w domu Kim mieszka z ciocią i z kuzynką Ash.
Pewnego dnia z Kim wszyscy zaczeli się z niej śmiać, dziewczyna nie wiedziała nawet co takiego zrobiła, przyszła Jessica do Kim i powiedziała ,, Spadamy wszystko zaraz Ci wytłumaczę". Pobiegły szybko do swojego ulubionego parku i tam Jessica wszystko jej wytłumaczyła: -Co się stało, że wszyscy się ze mnie śmieją? - Bo... chodzi o to, że ktoś umieścił filmik jak śpiewasz ten co miałaś go na telefonie. - Co?! Jak to się stało przecież mam telefon w plecaku. - Ja nie wiem, ale dla pewności sprawdź czy go masz, Ok? - Ok. Ej... nie mam go i co teraz to mój nowy telefon, przecież teraz to będę pośmiewiskiem całej szkoły!
( Kim zaczęła płakać )
-Ej... Kim nie płacz, wszystko będzie dobrze jeszcze usunę ten filmik. - Jessica nie usuniesz tego z ich pamięci, telefon to tylko rzecz a moje uczycia to nie jest jakaś tam sobie rzecz. Rozumiesz? - Tak rozumiem.
Była chwila ciszy, a potem zadzwonił telefon do Jessicy. Powiedziała, że to jej mama i musi wracać do domu na obiad. Dziewczyny pożegnały się Jessica poszła, a Kim jeszcze została na chwilę usiadła na ławkę, aż tu nagle podchodzi do niej chłopak, którego widziała pierwszy raz na oczy: - Cześć. - Cześć, my się w ogóle znamy? - Nie, ale kiedyś cię widziałem. - Okey, jestem Kim czy coś się stało? - Tak wiedziałem jak jacyś ludzie bawią się twoim telefonem i im zabrałem, proszę o to on. - Dziękuję, że odzyskałeś mój telefon. - Proszę bardzo, ale muszę już iść Pa pa! -Czekaj a jak masz na imię? - Sorry zapomniałem ci powiedzieć jestem Leo, który śpieszy się na obiad. Pa pa! - Pa pa Leo!
Trochę wydawał mi się dziwny, ale chociaż potem miałam trochę lepszy humor. Oczywiście jak przyszłam do domy to Ash się mnie pytała dlaczego mnie tak dlugo nie było i czy coś się stało. ( Bo moje oczy były nadal zaczerwienione. ) Nie dała mi nawet zjeść obiadu wzięła mnie do swojego pokoju i odrazu zaczęło się przesłuchanie: - Gadaj co się stało?! - Nic! - Przecież widzę, że płakałaś. To co się stało? - Bo ktoś ukradł mi telefon i wstawił jak śpiewam. - To nie jest przecież koniec świata! Nic się nie stało! - Może dla ciebie nic się nie stało, ale dla mnie to dużo! - Ale odzyskałaś telefon, bo masz go w ręce to oco chodzi teraz go usuń, zaraz będzie nowy filmik i o ty zapomną. - No tak zapomniałam, dziękuję to ja idę zjeść obiad, Ok? - Ok, ale jak odzyskałaś komórkę? - Taki chłopak mi go dał. -Uuu... Kim ale super szykuje się pewnie już randka? - Nie, nawet go dobrze nie znam! - Wiesz jak ma na imię? - Tak wiem ma na imię Leo. - To czego ty o nim nie wiesz? - Jak ma na nazwisko, gdzie mieszka, jaka była jego przeszłość i jeszcze wiele innych rzeczy nawet nie widziałam jego twarzy bo miał kaptur! - Oj... marudzisz. To i tak przeznaczenie. - Myśl jak chcesz ja będę myśleć jak ja będę chciała. A teraz idę do pokoju, Narka. - Pa.
Nie wiem o czym myśleć ta sprawa jest dziwna. Gdy siedziałam i miałam napisać do Jessicy, że odzyskałam telefon zauważyłam że jest jakiś nowy numer ,, Leo " normalenie nie mogłam uwierzyć i jeszcze ta wiadomość ,,spotkajmy się jutro w parku o 17 " Zaskoczyła mnie ta wiadomość ale poszłam do parku.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.