Egzystencja człowieka? Absurd.
Kto teraz myśli tak głęboko? Przecież to nic innego jak strefa wybiegająca po za rozum. A to co po za rozumem i wiedzą w dzisiejszym świecie traci wartość.
Tak, stajemy się zepsuci, o ile już nas nie zniszczyli. Świat pozbawiony barwy, którym kieruje głupia zasada "Kto pierwszy ten lepszy".
Właśnie wychodziłam z domu. Było pochmurno. Słuchawki w uszach, kaptur na głowie i ciepła bluza. Tylko to było mi potrzebne w tej chwili. Zaczęłam biec. Uwielbiałam to uczucie wolności jeszcze bardziej niż oglądanie horrorów ( które swoją drogą wprost ubóstwiałam ). Droga wydawała się nie mieć końca. Czas tylko dla mnie i tylko ze mną. Samotność. To jest to co kocham.
Pojedyncze krople deszczu zaczęły moczyć chodnik. Zatrzymałam się. W pobliżu nie było nikogo innego. Jak zwykle. Wzięłam głęboki oddech i uniosłam wzrok ku niebu.
-Dlaczego tak musi być? - wypowiedziałam nieme pytanie.
Nie było ono skierowane do kogoś/ czegoś konkretnego. Padło z moich myśli tak po prostu. Nie chciałam się nad sobą użalać. Nad swoim beznadziejnym życiem. Pustym sercem.
Siedziałam tak dopóki nie rozpadało się na dobre. Zebrałam się w drogę powrotną. Wchodząc do domu usłyszałam śmiechy, które chwilę później umilkły. Tak, nigdy nie uśmiechali się przy mnie. Przyzwyczaiłam się. Już mnie to nie bolało.
Zostawiłam swoje rzeczy na dole i spokojnym, monotonnym krokiem poszłam do siebie. Lustro. Znowu ono. Moje odbicie. Gruba osoba patrząca prosto w moje oczy. Była straszna. Ja byłam.
YOU ARE READING
Zagłębie Samotności
Teen FictionCo jeśli świat jest iluzją, a rzeczywistość przelotnym powiewem adrenaliny? Co jeśli to wszystko jest wymysłem, a nic poza tym nie istnieje? Czy możliwy jest sen bez życia? Czy możliwe jest oddychanie bez tlenu?
