Jest to tak jakby mój pamiętnik. Opowiadam w nim swoje życie od 16 lat. Dni z pamiętnika będę pojawiały się codziennie i będą pisane tak jakby działo się to teraz.
Hej jestem dziewczyną z kruczo czarnymi włosami i białymi pasemkami na nich jestem chudą mam zgrabna sylwetkę i piwne tęczówki. To tyle z mojego wyglądu
Wstałam, a właściwe zostałam obudzona przez babcie. Był to zwykły poniedziałek no prawie bo miałam rekolekcje. Spojrzałam na zegarek i przeklnełam, widniała godzina 9.00 -O kurwa,powiedziałam w myślach. Rekolekcje miałam na godzinę 9.20. Szybko zaczęłam się ogarniać, założyłam czarne rurki i biały crop-top. Zeszłam na dół i zjadłam szybkie śniadanie: Kanapka z masłem i serem oraz herbatę. Założyłam czerwone trampki i wyszłam. Gdy szedłam na przystanek zobaczyłam jak mój autobus na rekolekcje odjeżdża. -I kolejny pechowy dzień do kolekcji, powiedziałam. Wyjęłam telefon i zadzwoniłam do koleżanki Oliwi. Oliwia była chudą, wysoką brunetką z niebieskimi oczami była pełnoletnia. -Hej Patrycja, powiedziała -Hej mam sprawę możesz mnie podwieść pod kościół, zapytałam. -Jasne juz wyjeżdżam za około 5 minut będę Rozłączyłam się. I wyszłam przed bramę. Po 5 minutach pojawiło się czarne Audi A3. Otworzyłam drzwi i weszłam do środka. -No to do kościoła, powiedziała entuzjastycznie Oliwia. -Jasne tylko szybko bo już i tak jestem spóźniona, powiedział równie entuzjastycznie. Po 9 minutach byłyśmy u celu nie obyło się bez plotkowania w samochodzie. Wyszłam pożegnałam się ze przyjaciółka i weszłam do kościoła.
[Jakiś czas później nie będę wam opisywać jak przybiegały rekolekcje]
Wyszłam z kościoła i poczułam czyjeś ręce na moim brzuchu, odwróciłam się i ujrzałam Kacpra. Był chłopakiem o kruczo czarnych włosach i brazowych tęczowkach, smiało mogłam powiedzieć, że był umięśniony podkochiwałam się w nim od małego. -Hej,powiedział. -Cześć,odpowiedziałam. -Jak tam mija dzień, zapytał. -Chujowo, odpowiedziałam i powiedziałam mu całą historię. -Uuu, burknął. Chciałem zapytać czy cię może nie podwieść? -Jak nie sprawi Ci to żadnego problemy to okej. Kiwnął głową przytakująco. Po odwieziniu mnie do domu. Wzięłam swój szkicownik i zaczęłam rysować. Wyszło mi całkiem ladnie.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Gdy skończyłam była godzina 15.25. Poszłam na obiad. -Kopytka mniam, pochwaliłam babcię. Po skończonym posiłku poszłam do pokoju i zaczęłam słuchać muzyki. Nagle mój telefon zaczął dzwonić, spojrzałam na wyświetlacz i zobaczyłam napis BYŁY. Przez chwilę zastanawiałam się czy odebrać ale w końcu zebrałam się na odwagę i nacisnełam zieloną słuchawkę. -Hej Patrycja. Chciałem cię tylko poinformować, że znalazłem sobie nową łaskę, powiedział zimnym tonem. Oniemiałam rozlączyłam się i zaczęłam płakać. Płakałam na oko przez 2 godziny po czym postanowiłam, że zadzwonię do Oliwi powiedzieć jej co się stało. Wszystko dokładnie jej powiedziałam. Oliwia powiedziała że mi współczuję itp. po czym się rozlączyła. Po godzinę znowu usłyszałam ze ktoś do mnie dzwonisz tym razem był to Kacper. Odebrałam a po chwili usłyszałam zdenerwowany głos Kacpra. -Jak ten chuj śmiał ci dać kosza jak go ujrzę to go chyba zajebie, po chwili dodał skurwiel. Rozłączyłam się. Nie wytrzymałam musiałam to zrobić zbyt dużo się dziś działo. Spojrzałam na godzinę była 16.30. Położyłam się na łóżku i zaczęłam szlochać w poduszkę. Po okołu 15 minutach usłyszałam jak auto wjeżdża na teren naszej posesji widziałam, że to mama ale nie chciała się z na dzielić doświadczeniami. Postanowiłam odpalić laptopa i pograć w durne gierki przeglądarkowe tak minęły kolejny 2 godziny. Była prawie 19.00 postanowiłam sprawdzić co się dzieje na Facebooku, weszłam w wiadomości i ujrzałam zdanie Od Kacpra: Przepraszam gdy z tobą gadałem przez telefon trochę mnie poniosło. Do Kacpra: Nie ma za co rozumie cie zdenerwowales się. Była godzina 20 postanowiłam ze pójdę juz spać żeby jutro zdążyć na autobus. Położyłam się na łóżku i zasnęłam.