Od kilkunastu minut wpatruję się w rudowłosą dziewczynę, która ma cholernie seksowne ruchy.
- Czemu siedzisz tutaj sam? - usłyszałem słodki i piskliwy głos po prawej. Odwróciłem się w stronę tlenionej blondynki. Zmarszczyłem brwi. Kompletnie nie mój typ. Ma za dużo makijażu, w dodatku jest rozmazany przez pot i inne substancje, którego pochodzenia nie chcę znać.
- Piję - wskazałem na w połowie pełną szklankę. Wysiliłem się na lekki uśmiech. Nie mogę skreślić dziewczyny z powodu jej wyglądu. Może charakter ma spoko? Prychnąłem rozbawiony, lubię żartować w myślach.
- Masz może ochotę na zabawę? - spytała przysuwając się bliżej. Poczułem od niej ostry zapach męskich perfum. Odrzuciło mnie to znacznie.
- Jasne, spotkajmy się za pięć minut przy czerwonym mercedesie - odparłem, a dziewczyna w skowronkach skierowała się do wyjścia. Zaśmiałem się cicho. Nie mam czerwonego mercedesa i nie zamierzam tam iść.
Upiłem ostatniego łyka wódki i ruszyłem w jej kierunku. Dzisiaj to ona będzie szczęściarą. Stanąłem za nią i umieściłem dłonie na jej szczupłej talii. Mimo wielu zapachów w tym klubie, czuję ten intensywny, słodki i kuszący zapach wanilii. Rudowłosa czując moją obecność, zaczęła ocierać się o moje nabrzmiałe już krocze. Złapałem ją za rękę i pociągnąłem do damskiej toalety. W nich zawsze jest pusto i nikt się w nich nie pieprzy, dlatego w nich gustuję.
Przyparłem rudowłosą do ściany i zachłannie pocałowałem. Objęłam moją szyję i oddała pocałunek. Czuję jej uśmiech, co uświadamia mi, że jest pijana. Ale czy to ważne? Jest gorąca i napalona. Ja zresztą też. Wsunąłem rękę pod jej czarną sukienkę i ku mojemu zadowoleniu nie ma stanika. Ścisnąłem lekko jej dużą i pełną pierś, która idealnie się mieści w mojej dużej dłoni. Dziewczyna cicho jęknęła, co jeszcze bardziej mnie pobudziło. Zassałem jej pulchną i czerwoną wargę, a ręka dziewczyny powędrowała pod moją koszulkę. Zaczęła lekko wbijać palce w moje plecy i pojękiwać z rozkoszy, co cholernie mnie podnieciło.
Oderwałem się na sekundę od rudowłosej i zaciągnąłem ją do najbliższej kabiny. Zamknąłem zamek w drzwiach i w duchu podziękowałem właścicielowi klubu, że zadbał o zabudowane kabiny. Złożyłem pocałunek na wargach dziewczyny. Podwinąłem jej sukienkę i powoli zsunąłem z jej jędrnych pośladków koronkową bieliznę. Rudowłosa zdjęła koronkę z nóg i włożyła mi do kieszeni. Jęknąłem z podniecenia i rozpiąłem guzik i rozporek spodni. Wyjąłem ostrożnie mój nabrzmiały i sztywny sprzęt. Uniosłem wysoko nogę zadowolonej dziewczyny, która wpiła się w moje usta. Nie przerywając pocałunku, wygrzebałem z kieszeni prezerwatywę.
- Jestem na tabletka - wymamrotała pomiędzy pocałunkami. Przysięgam, jej głos może mnie doprowadzić do orgazmu, zanim dojdzie do seksu.
Nawilżyłem główkę penisa w jej sokach, po czym ostro w nią wszedłem. Wywołało to jęk bólu u dziewczyny, ale po chwili dzięki moim szybkim ruchom, zamieniły się w jęki rozkoszy. Wbiła paznokcie jednej ręki w moje plecy, a drugą szarpie mnie za włosy. Po zaledwie dwóch minutach, poczułem jak jej ścianki zaciskają się wokół mojego penisa, a z jej ust wydobywa się głośny jęk. Jęk, który sprawił, że poczułem drgawki rozkoszy. Po chwili moja sperma zalała wnętrze oniemiałej dziewczyny. Zdyszany złożyłem szybki pocałunek na jej pulchnych wargach.
Wyszedłem z rudowłosej i odwróciłem się by oderwać z rolki papier, by mogła się wytrzeć, ale jej już nie było. Został sam zapach wanilii i dobrego seksu.
------------------
Przedsmak tego co nas czeka;) Piszcie co sądzicie o tym!
ŞİMDİ OKUDUĞUN
vanilla | chris schistad
Hayran Kurguchris schistad; on going; they met at the club and he remembered that night
