Jestem Beznadziejna

27 3 0
                                        

Stał przede mną, w ręce trzymał moją książkę. No super. 

- Patrzcie księżniczka zgubiła swoją powieść - śmiał się razem z kolegami, a ja nadal milczałam. Nie chciałam nic mówić, nie dzisiaj. Wiem że tylko się pogrążę jak zawsze.

- Justin weź oddaj jej tą książkę. Po co ci to Badziewie? - powiedział Mark, bardzo bezczelnie.

- Racja, po co mi takie gówno za 1.50. - rzekł po czym rzucił moją książkę na podłogę i zdeptał.

- Twoja książka Madam. - Śmiał się ze mnie po czym odszedł. 

Po moich policzkach zaczęły cieknąć pojedyńczę łzy. Uklęknęłam nad nią i wzięłam ją w dłonie. Czytałam ją już 3 raz, a teraz jest cała zniszczona. Czułam się jakby ktoś dał mi w twarz. W sumie na ich miejscu też dręczyłabym takiego wieloryba jak ja. Podniosłam się razem  z moją książką, po czym poszłam w stronę plecaka. Schowałam ją, usiadłam i patrzyłam się w jeden punkt. Widocznie nie tylko ja siebie nienawidzę.                                                                                                                                                                                        









☯ ✡ ☨ ✞ ✝ ☮ ☥ ☦ ☧ ☩ ☪ ☫ ☬ ☭ ✌☯ ✡ ☨ ✞ ✝ ☮ ☥ ☦ ☧ ☩ ☪ ☫ ☬ ☭ ✌☯ ✡ ☨ ✞ ✝ ☮ ☥ ☦ ☧ ☩ ☪ ☫ ☬ ☭ ✌

I jak podoba wam się opowieść? Moim zdaniem wyszła całkiem ok. ★ = motywacja

Jeśli macie jakieś rady piszecie w komentarzach. 



Chce przestać oddychać. J.D.BPříběhy, které tě pohltí. Začni objevovat