"W głowie tysiące myśli,
nie wiadomo co się przyśni"
▪▪▪
Opowieść o siedemnastoletnej Susan i jej życiu w New Jersey.
Są w niej zawarte ponadczasowe wątki.
▪▪▪
Na błędach się podobno uczymy ~
Sus zaprasza na lekcje ...
Mam na imię Susan. Pochodzę z New Jersey, konkretniej ze Spring Lake. Mieszkam z moją mamą Lillian oraz jej siostrą Katie. Ehh no i zapomniałabym o moim 8 letnim kuzynie Philipie ~ tak to już cały składzik. Nie czekajcie na opowieści o tacie, bo nie mam za wiele do powiedzenia na jego temat 》odszedł od nas gdy miałam 5 lat. Może powinnam być wdzięczna?! W końcu uczę się na przykładzie mamuśki~ jak być silną, zapracowaną i niezależną kobitką. Eh już sama nie wiem, ostatnio jestem pełna sprzeczności. Robię jedno, mówię drugie, trzecie myślę ~ powiecie no tak typowa dziewczyna, ale ja taka nie byłam, wiedziałam czego chcę od życia a nawet kim będę w przyszłości. Jak na te 14 lat byłam bardzooo dojrzała. Aktualna samotność bardzo dobija. W głowie tysiące myśli, niczym puzzle które do siebie nie pasują. O ironio można by rzec ~ 16 lat już na karku, a ja wiem mniej o sobie niż parę lat temu. -"Wszystko się zmienia, jedno jest pewne"- powiada mój dziadziuś. Zgadzam się, ale na razie ciężko mi o tym mówić. Coraz bardziej się boję!
Mam wszystko czego potrzebuję do szczęścia.
☆ Mamę, która jest ze mną pomimo wszystko ( była nawet gdy rozwaliłam piłką do kosza jej drogocenną wazę... upsik) ☆ Ciocię, która co prawda za mną niezbyt przepada, no ale jest xD ☆ Kuzyna, który jest małą męczykichą, ale gdy śpi jest naprawdę suuodki. ☆ Dziadka Ernesta, który pomimo choroby ma dystans do życia, cieszy się chwilą, śmiało można powiedzieć że żyję by kochać i kocha by żyć ☆ ...no i przyjaciela (Ale to długa historia ~ następnym razem)
Niejednokrotnie skoczyło ciśnienie przez złośliwą ciotkę, no i oczywiście niejednokrotnie miałam już dość hałasowania tego małego urwisa... Pojawiały się też czasami kłótnie z mamą (podpowiem: zbyt duże oczekiwania), ale z perspektywy czasu brakuje mi ich Teraz jestem sama. Sama na całe dwa tygodnie. Tak długo wyczekiwane ferie. Szkoda że spędze je sama w tak wielkim domu.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Może pani Whitney wpadnie od czasu do czasu, no zobaczymy. Ciotka Katie z małym gówniakiem pojechała do dziadka Ernesta. Mama w delegacji.
Haaa niczym Kevin sam w domu xd Tak smutno i pusto. No NIC imprezę czas zacząć.