1

38 3 1
                                        

To był jeden z wielu nudnych ranków w szkole, gdzie nauczycielka postanawia podzielić swoich podopiecznych na dwuosobowe grupy. Ich zadanie był praca nad projektem z biologii, za który potem mieli dostać ocenę stanowiącą 40% oceny kończowej.

-Ty Gigi będziesz w parze z...-mówi nauczycielka uważnie rozglądając się po klasie.-Malik'iem.

Przeżywam wielki szok,wstaję i idę w kierunku ostatniego rzędu,gdzie Zayn pół-leżał z nogami na ławce i przymkniętymi oczami.

-Malik! Co ty do cholery roisz?-krzyczy już nieźle wkurzona nauczycielka.

-Nic przepani-odpowiada chłopak przeżuwając jednocześnie gumę do żucia.

-Koniec z tym! Natychmiast zdejmij nogi z ławki! Jesteśmy w szkole baranie.

Jestem zawiedziona, będę musiała pracować nad tak ważnym projektem z chłopakiem,który z dobre dwa razy powtarzał ten sam rok,a oprócz tego był playboy'em szkoły.

-Niech mi Pani da innego partnera proszę!-błagam ją.

-Cicho bądź panienko, a ty Malik zdejmij w końcu te nogi. Teraz!

-Jak sobie Pani życzy.-mówi Zayn z uśmieszkiem i tak robi; poprawia się na krześle, a nogi zachacza o krzesło chłopaka z przodu.

-Niech Pani popatrzy, ja nie chcę z nim pracować.-narzekam.

-Koniec z tym! Dostanę przez was szału! Hadid, Malik marsz do dyrektora!-wrzeszczy nauczycielka czerwona jak burak.

Odwracam się w stronę Zayn'a i wysyłam mu pogardliwe spojrzenie, a on uśmiecha się do mnie z satysfakcją. 

Boże, nienawidzę tego chłopaka.

-To wszystko twoja wina kretynie, nigdy jeszcze nie byłam u dyrektora, aż do teraz!.

-Kto powiedział że musimy tam iść?

-A gdzie chciałbyś pójść?

-Chodź ze mną-mówi łapiąc mnie za rękę.

-Nie wiem o czym myślisz, ale musimy iśc do dyrektora słyszałeś nauczycielkę.

-Chuj mnie to obchodzi-mówi.-Siedzę już dwa lata.

-Jesteś idiotą.

-Bądź cicho.-mówi i zasłania mi usta ręką, po czym zaciąga mnie w inny korytarz.

-Musimy iść nie chcę kłopotów-mówię.

-Kurwa przestań- kładzie ręce na mojej szyi i ucisza mnie długim pocałunkiem.

Nie wierzę w to co się właśnie dzieje. A najdziwniejsze jest to, że oddaję pocałunek.

-Co ty robisz-pytam zszokowana.

-Nic-odpowiada z prostotą.

-Trzymaj się z dala ode mnie-idę w stronę gabinetu dyrektora, ale stanowcze szarpnięcie za rękę powstrzymuje mnie.

-Nie mów,że ci się nie podobało.

Ignoruję jego słowa i idę dalej.Odwracam się i widzę,że Zayn idzie za mną.

I choćbym chciała zaprzeczyć to dalej myślę o tym co się stało zaledwie kilka minut temu.

He's my reflection Stories to obsess over. Discover now